Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ZDJĘCIA

Motor Lublin wrócił do treningów. Na razie bez nowych twarzy

Piłkarze Motoru w poniedziałek spotkali się na pierwszym treningu. Do dyspozycji trenera Mateusza Stolarskiego byli wszyscy zawodnicy, także Jacques Ndiaye, który ostatnie miesiące stracił z powodu kontuzji. Z zespołem ćwiczyli również zawodnicy, którzy zostali wystawieni na listę transferową, czyli: Krystian Palacz, Renat Dadashov oraz Florian Haxha.
Motor Lublin wrócił do treningów. Na razie bez nowych twarzy

Autor: Wojtek Szubartowski

Na razie trójka zawodników, która dostała wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów nie ma żadnych ofert. Jeżeli to się nie zmieni w najbliższym czasie, to wszyscy wylecą z zespołem na zgrupowanie. W poniedziałek na zajęciach pojawili się także zawodnicy z klubowej akademii: Krystian Brzozowski oraz Borys Mołdach.

– Kadra się nie zmieniła w stosunku do ostatniego treningu. Wszyscy z listy transferowej trenują z zespołem, mieliśmy dwóch zawodników z akademii, których prawdopodobnie weźmiemy na obóz. Na ten moment trenujemy z zawodnikami, których mamy, nie ma żadnych konkretów ze strony innych klubów, które chciałyby tych trzech zawodników z listy transferowej pozyskać. Gdybyśmy wylatywali teraz do Turcji, to lecielibyśmy w takim samym składzie, w jakim byliśmy na treningu – mówi Mateusz Stolarski, trener Motoru.

Pierwszy tydzień przygotowań do drugiej części sezonu 25/26 drużyna z Lublina spędzi na swoich obiektach. W piątek rozegra mecz kontrolny ze Stalą Stalowa Wola, który będzie zamknięty dla publiczności.

W sobotę żółto-biało-niebiescy wylecą do Turcji, gdzie rozegrają dwa kolejne sparingi. Rywalami Motoru będą: IMT Belgrad (16 stycznia) oraz Vardar Skopje (23 stycznia). Do walki o punkty podopieczni trenera Stolarskiego wrócą 1 lutego, kiedy zmierzą się u siebie z Pogonią Szczecin.

– Przerwa była dla nas krótsza, bo trwała trzy tygodnie. Na pewno była wystarczająca, żeby trochę odpocząć z perspektywy piłkarzy. Wiadomo, jak to jest na pierwszych treningach. Ta energia jest zawsze pozytywna, ja chciałbym, żeby nie była impulsem w pierwszych dniach, ale naszą przewodnią emocją w trakcie przygotowań i całej rundy, która będzie bardzo wymagająca i bardzo trudna. Tak, jak mówiłem, co najmniej 12 klubów jest niezadowolonych i trzy są w szoku, że są tam, gdzie są. Może być wiele zmiennych i trzeba się dobrze przygotować – przekonuje trener Stolarski.

– W pierwszym dniu po powrocie wszyscy mają dużo siły, kluczem jest, aby ten entuzjazm podtrzymać w nadchodzących dniach. Ten zimowy okres przygotowawczy już nie wygląda tak jak kiedyś, nie jest tak długi jak kiedyś. Najważniejsze jest to, żeby podtrzymać tę pracę, którą wykonaliśmy w trakcie sezonu i nie spuszczać z tonu – przekonuje Bartosz Wolski, kapitan żółto-biało-niebieskich.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama