Górnik Łęczna wszedł w 2026 rok z nową energią. Walki o utrzymania Betclic I Ligi dla zielono-czarnych podjął się Jurij Szatałow, którego oficjalnie w poniedziałek zaprezentował klub. W konferencji wziął udział także Grzegorz Szkutnik, który od pierwszego stycznia sprawuje w pierwszoligowcu rolę prezesa. I przy tej okazji podzielił się ze wszystkimi sporą dawką informacji o sytuacji sportowo-organizacyjnej Górnika
Bartosz Surman
Wczoraj, 15:13
W poniedziałek Górnik Łęczna oficjalnie zaprezentował nowego-starego trenera czyli Jurija Szatałowa. Przy tej okazji z dziennikarzami spotkał się także Grzegorz Szkutnik, który od pierwszego stycznia jest prezesem klubu z Łęcznej.
– Od pierwszego dnia mojej pracy celem było poznanie struktury klubu, osób i stanu finansów. Górnik znajduje się aktualnie w bardzo trudnym momencie. Dotyczy to nie tylko wyników sportowych, które widać w tabeli, ale także stanu finansów. Klub jest bardzo obciążony zobowiązaniami finansowymi. W wielu obszarach wymaga restrukturyzacji i to jest wyzwanie, któremu poświęcę się w najbliższym czasie – zaczął bez ogródek nowy prezes Górnika.
W poprawie sytuacji zielono-czarnych ma pomóc szczegółowy audyt.
– Został on zlecony przez Zarząd LW Bogdanka S.A i obejmuje okres od stycznia 2022 do czerwca 2025 roku. Przeprowadziła go niezależna firma z Warszawy. To fachowcy, którzy kilka lat temu prowadzili restrukturyzację PGE Skry Bełchatów, więc mają doświadczenie w audytowaniu klubów sportowych. Mówię o bardzo trudnej sytuacji klubu nie po to, by kierować do kogoś uwagi czy pretensje – zaznaczył prezes Górnika. – Mówię to, żeby pokazać, że będziemy działać w sposób otwarty i transparentny. Jednocześnie jestem przekonany, że Górnik ma bardzo duży potencjał. Potencjał ten tworzą ludzie tu pracujący – podkreślił Szkutnik.
Pomocna w odbudowie marki Górnika ma być także nowo powstała infrastruktura i główny sponsor klubu.
– Mamy najlepszą infrastrukturę w województwie lubelskim, to nasz wielki atut. Z deklaracji właściciela obiektów, czyli Stowarzyszenia GKS Górnik Łęczna wszystko wskazuje na to, że rozwój będzie postępował. Kolejny atut klubu, to sponsor strategiczny, czyli LW Bogdanka. Uważam LW Bogdanka za jedno z najlepiej zarządzanych przedsiębiorstw w Polsce. Będę robił wszystko, aby sposób zarządzania, długofalowe myślenie i odpowiedzialność były w klubie na takim poziomie, jak w LW Bogdanka.
Jakie cele w kwestiach organizacyjnych postawił przed sobą prezes?
– Zaczynamy pracę nad programem naprawczym, który ma ustabilizować sytuację finansową klubu. Z mojej strony nie padną w tym momencie żadne obietnice. Mogę obiecać, że klub będzie prowadzony w sposób transparentny i odpowiedzialny. Wprowadzono nowy porządek. Moim zdaniem ład korporacyjny, który panuje w LW Bogdanka, można w pewnych obszarach przenieść na funkcjonowanie klubu sportowego i to jest moim celem – podkreśla Szkutnik. – Obecnie skupiamy się na najbliższych sześciu miesiącach. Strategia klubu opracowana jeszcze przez poprzedni Zarząd, będzie teraz poddana weryfikacji. Obecnie mówimy o planie przetrwania na najbliższe sześć miesięcy. Zamierzam zupełnie oddzielić sport od organizacji i administracji. Chciałbym, żeby trener Szatałow miał ze swoim sztabem szkoleniowym przez te sześć miesięcy względny spokój i stabilizację. Na tyle, na ile to będzie możliwe w ciężkiej sytuacji finansowej klubu – dodał sternik zielono-czarnych.
Według prezesa Szkutnika osoba trenera Szatałowa daje gwarancję wysokiej jakości sportowej, choć trener ten nie pracował w zawodzie przez ładnych kilka lat. Co więcej, prezes podkreślił, że ponowne zatrudnienie szkoleniowca, który w 2024 roku został okrzyknięty trenerem 45-lecia Górnika, to jego autorski pomysł.
– Postawiłem na trenera Szatałowa. Uważam, że profil i osobowość trenera będzie najlepszym kandydatem do prowadzenia zespołu. Znam go z pracy w Górniku. Uważam, że zagwarantuje nam spokój i stabilizację. Jego doświadczenie i charyzmatyczna praca w obecnej sytuacji klubu jest najlepszym wyborem. Głosami kibiców w 2024 roku został wybrany trenerem 45-lecia Górnika, wprowadził nas do ekstraklasy. Mam nadal przed oczami obrazki ze świętowania tego sukcesu na płycie boiska w Łęcznej. To nie jest nostalgia, tylko twarde, chłodne spojrzenie na obecny stan klubu, drużyny i chaosu, który był w drużynie. Nie boję się użyć tego słowa. Panował chaos organizacyjny w drużynie – zakończył prezes Górnika.
Komentarze