Leandro pracował w Górniku do końca poprzedniego roku po czym rozwiązał umowę z zielono-czarnymi za porozumieniem stron. Czy klub planuje w najbliższym czasie zatrudnić kogoś w jego miejsce?
– Wraz z końcem poprzedniego roku rozwiązaliśmy umowę z dotychczasowym dyrektorem sportowym Leandro, który pracował w trudnym okresie. Jednak wyniki sportowe zweryfikowały wszystko. Niemniej Leandro jest dla naszego klubu bardzo wartościową postacią. W przeszłości wiele dał Górnikowi jako zawodnik, współpracując między innymi z trenerem Szatałowem. Na chwilę obecną w Górniku nie ma dyrektora sportowego i najprawdopodobniej przez najbliższe pół roku go nie będzie – zapowiedział Grzegorz Szkutnik, prezes pierwszoligowca.
Kto w takim razie będzie odpowiedzialny za zimową przebudowę zespołu?
– Jeśli chodzi o kwestie sportowe, jestem po rozmowach z trenerem Szatałowem. Rozłożą się one na cały sztab szkoleniowy w najbliższym półroczu. Cały czas myślę o nowym dyrektorze sportowym. Do klubu napływają kandydatury, ale żadna z nich nie spełnia póki co moich oczekiwań. Podejdę do tego tematu bardzo uważnie. Bardzo ważnym aktywem dla nas jest Akademia Piłkarska Górnika Łęczna i chciałbym aby osoba dyrektora sportowego potrafiła połączyć Akademię z pierwszą drużyną. Podsumowując, bieżącą pracę chcemy wykonać w obrębie obecnego sztabu szkoleniowego, natomiast w przyszłości będę rozglądać się za osobą, która spojrzy na Górnika nieco szerzej i nie tylko przez pryzmat pierwszego zespołu – zakończył Szkutnik.
Kibice jakiś czas temu poznali listę transferową łęcznian w przerwie zimowej. Znalazło się na niej siedmiu zawodników. Pierwszym, który oficjalnie pożegnał się z Górnikiem został Szymon Krawczyk. 21-latek rozwiązał w Łęcznej umowę za porozumieniem stron, a następnie przeniósł się do trzecioligowej Olimpii Elbląg.
Natomiast w środę zielono-czarni poinformowali, że z drużyną pożegnał się Dawid Kroczek. 20-latek trafił do Górnika w czerwcu zeszłego roku z trzecioligowej Chełmianki Chełm, w której poczynał sobie całkiem nieźle. Przeskok o dwie klasy rozgrywkowe okazał się jednak dla młodego pomocnika zbyt duży. W rundzie jesiennej Kroczek zagrał tylko w trzech spotkaniach i za każdym razem były to występy epizodyczne, bo łącznie na boiskach Betlic I Ligi spędził ledwie 24 minuty.
Po odejściu z Górnika Krawczyka i Kroczka na liście transferowej pozostali: Michał Litwa, Sebastian Szczytniewski, Szymon Doba, Dawid Kroczek, Marcel Masar oraz Mateusz Broda. Z kolei w rubryce „przybyli” wciąż nie pojawiło się żadne nazwisko. Należy jednak sądzić, że w najbliższym czasie powinno się to zmienić.
Górnik chcąc uniknąć degradacji potrzebuje bowiem wzmocnień w każdej formacji z naciskiem na defensywę i atak. A to dlatego, że już teraz wiadomo, że wracający po kontuzji Bartosz Śpiączka najprawdopodobniej nie zdąży dojść do pełni sił na pierwszy tegoroczny mecz o punkty z Puszczą Niepołomice, który zaplanowano na ósmego lutego.

















Komentarze