Puławianie pojechali do Piotrkowa Trybunalskiego z nowym trenerem Piotrem Dropkiem. Dotychczasowy Patryk Kuchczyński rozstał się z zespołem na początku stycznia. Celem pracy trenera Dropka jest utrzymanie zespoły w lidze zawodowej.
Mecz z Piotrkowianinem był bardzo ważny dla układu tabeli. Przed wyprawą KS Lotto zajmowało przedostatnią pozycję (12.), która nie gwarantowała utrzymania w Orlen Superlidze. Gospodarze znajdowali się nad kresą i mieli dwa punkty przewagi oraz gwarancję występu w spotkaniu barażowym.
Oba zespoły znały też wynik meczu plasującej się lokatę wyżej Corotop Gwardii Opole, która pokonała Handball Stal Mielec i odskoczyła od Piotrkowianina na pięć punktów przewagi, a od KS Lotto - na siedem.
Pierwsza odsłona była wyrównana. Najpierw prowadzili goście: 6:3 po trafieniu Krzysztofa Komarzewskiego. Gospodarze nie zamierzali łatwo oddać pola i po serii trzech goli z rzędu w 11 min doprowadzili do remisu 6:6. Puławianie odpowiedzieli bramka Komarzewskiego z rzutu wolnego.
Do końca pierwszej połowy wynik oscylował wokół remisu:8:8, 9:9, 14:14, 17:17. Pierwsza część zakończyła się celnym rzutem Patryka Grzesika (18:17).
Po zmianie stron w dalszym ciągu oglądaliśmy zacięte i emocjonujące spotkanie. W 32 min Dan-Emil Racotea wyrównał na 18:18. W 37 min Daniel Wisiński pokonał bramkarza miejscowych (21:20).
Im było bliżej do końcowej syreny, tym znacznie lepiej radzili sobie gospodarze. Piotrkowianin prowadził już 28:24. Siedem minut przed końcem Jakub Dróżdż wyprowadził miejscowych na 30:25. Nadzieja na korzystne rozwiązanie tliła się jeszcze w serach gości ale musieli zacząć grać szybciej, bardziej kombinacyjnie, a co najważniejsze, skuteczniej.
Cztery i pół minuty przed końcem Jakub Curzytek zmniejszył straty do trzech goli (32:29). W końcówce Patryk Grzesik i Filip Wawrzyński wyprowadzili miejscowych na 34:30. Ostatnie trafienie należało do przyjezdnych. Końcowy rezultat ustanowił Dmytro Artemenko (34:31).
Przegrywając w Piotrkowie Trybunalskim puławianie postawili się w bardzo trudnej sytuacji. Porażka sprawiła, że rywal powiększył przewagę do pięciu punktów. KS Lotto nadal pozostaje w strefie spadkowej.
Do końca sezonu zasadniczego drużynie trenera Piotra Dropka pozostały do rozegrania jeszcze siedem kolejek. Matematyczne szanse na uratowanie ligowego bytu jeszcze istnieją ale z każdym kolejnym spotkaniem i brakiem wygranych może się okazać, że za chwile ich zabraknie.
Piotrkowianinn Piotrków Trybunalski - KS Lotto Puławy 34:31 (18:17)














Komentarze