W tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego z pytaniami o skalę zjawiska i możliwe konsekwencje dla przewoźników. Jak informuje urząd, do marszałka województwa trafiają informacje o naruszeniach w wykonywaniu regularnych przewozów osób, w tym o braku podawania do publicznej wiadomości aktualnych rozkładów jazdy na przystankach i dworcach autobusowych. Chodzi o przewoźników posiadających zezwolenia wydane przez marszałka województwa.
– Informacje te są stale weryfikowane podczas kontroli prowadzonych przez pracowników organu – przekazano w odpowiedzi na nasze zapytanie.
Kontrole obejmują m.in. sprawdzenie, czy na wszystkich przystankach wymienionych w rozkładzie jazdy znajduje się aktualna informacja dla pasażerów. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości – braku rozkładu albo rozkładu niezgodnego z obowiązującym – przedsiębiorca jest wzywany do usunięcia uchybień w terminie trzech dni od otrzymania pisma.
Obowiązek jest, ale sankcji brak
Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym (art. 18b ust. 1 pkt 2), rozkład jazdy powinien być ogłoszony na wszystkich przystankach i dworcach wskazanych w rozkładzie. Obowiązek ten spoczywa na przewoźnikach drogowych.
Problem w tym, że przepisy nie przewidują administracyjnej kary pieniężnej za niedopełnienie tego obowiązku. Oznacza to, że choć przewoźnik musi wywiesić aktualny rozkład jazdy, za jego brak nie grozi mu bezpośrednio żadna sankcja finansowa.
W centrum gminy bez rozkładu
Jednym z przykładów jest przystanek w centrum gminy Niemce. Jak relacjonują mieszkańcy, nie widnieje tam żaden rozkład jazdy w kierunku Lublina.
– Stoję na przystanku w centrum gminy i nie mam żadnej informacji, o której godzinie odjedzie autobus do Lublina. Nie ma ani jednej kartki z rozkładem. Skąd mam wiedzieć, czy coś jeszcze dziś pojedzie? – mówi jedna z pasażerek.
Czytelnicy podkreślają, że takich miejsc jest znacznie więcej. Braki dotyczą nie tylko małych, wiejskich przystanków, ale także tych zlokalizowanych przy głównych drogach czy w centrach miejscowości, np. na trasach Lublin – Kraśnik czy Lublin – Włodawa.
Gdzie zgłaszać nieprawidłowości?
Urząd przypomina, że pasażerowie powinni zgłaszać nieprawidłowości do organu, który wydał danemu przewoźnikowi zezwolenie na wykonywanie regularnych przewozów.
W zależności od zasięgu linii, zezwolenia wydają m.in.: wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast, starostowie lub marszałek województwa. W przypadku linii wykraczających poza obszar co najmniej jednego powiatu, ale mieszczących się w granicach województwa, właściwy jest marszałek województwa. Dla przykładu mogą to być trasy z Lublina do Lubartowa, Puław, Milejowa, Kraśnika czy Chełma.
Jeśli sprawa dotyczy zezwoleń wydanych przez marszałka województwa lubelskiego, informację można przekazać listownie do Kancelarii Ogólnej Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, przez platformę ePUAP lub za pośrednictwem systemu e-Doręczeń.
Pasażerowie: bez rozkładu jak bez mapy
Dla mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie transport publiczny bywa ograniczony do kilku kursów dziennie, brak aktualnego rozkładu jazdy oznacza realne utrudnienia. Pasażerowie podkreślają, że bez informacji na przystanku trudno zaplanować dojazd do pracy, szkoły czy lekarza.
Sprawa pokazuje, że choć obowiązki przewoźników są jasno określone w przepisach, ich egzekwowanie w praktyce bywa ograniczone. A to właśnie na przystanku – nie w urzędowych dokumentach – pasażer powinien znaleźć najważniejszą informację: o której godzinie przyjedzie autobus.















Komentarze