Co ciekawe, rywalki po dziesięciu dniach przerwy wróciły do gry w... poniedziałek. Pokonały wówczas u siebie KPR Gminy Kobierzyce 28:27. Już w środę ponownie będą musiały zameldować się na parkiecie i to w Lublinie.
Drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego w tym sezonie zanotowała: 12 zwycięstw i sześć porażek. W dorobku ma 37 punktów. Raz zaskoczyła już podopieczne trenera Pawła Tetelewskiego. PGE MKS El-Volt miał wtedy spore problemy kadrowe i uległ ekipie z Piotrkowa aż 17:26. Na początku nowego roku, w hali Globus górą były za to gospodynie – 29:26. Wszyscy liczą, że w środę Lublinianki zanotują już... czternaste zwycięstwo z rzędu.
Nie będzie jednak łatwo, o czym doskonale wie trener Tetelewski. Jak szkoleniowiec ocenia przeciwnika?
– To zespół grający dość szybko w obronie i dobrze radzący sobie w kontrach. Musimy uważać przede wszystkim na skrzydłowe, które dobrze biegają i potrafią skrzywdzić. To także drużyna, która długo gra w ataku pozycyjnym, która dysponuje dobrymi zawodniczkami, mającymi za sobą grę w Lublinie, ale i w reprezentacji. To kompletny zespół i trzeba się dobrze przygotować. Wiemy, jak trudno się nam gra z Piotrcovią i trzeba być w dobrej dyspozycji, żeby zdobyć punkty. Piłka ręczna, to gra błędów, niuansów i cały czas trzeba dążyć do perfekcji. Długa droga przed nami, ale na razie wygrywamy mecze i tego się trzymamy, zrobimy wszystko, żeby ta dobra passa potrwała, jak najdłużej – mówi Paweł Tetelewski, trener ekipy z Lublina.
Zawodniczki również zdają sobie sprawę, że Piotrocvia, nawet mimo słabszej formy będzie wymagającym rywalem.
– Cieszę się, że mogę dołożyć przysłowiową cegiełkę do zwycięstw, mam nadzieję, że utrzymam formę. Moim zdaniem klucz do sukcesu to jest to, że zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać i funkcjonować, jak kolektyw. Jak wszystkie razem w obronie i ataku, to przynosi efekty. Każdy ma gorsze dni, teraz można powiedzieć, że Piotrków ma taki gorszy czas. To jednak nadal bardzo dobry zespół z bardzo dobrymi zawodniczkami, który jest fajnie poukładany i to na pewno nie będzie dla nas łatwe spotkanie – dodaje Adrianna Górna.














Komentarze