Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Niezwykłe zjawisko na niebie przed nami. Zbliża się "parada planet"

Już w najbliższy weekend warto spojrzeć w niebo. Aż sześć planet układu słonecznego ustawi się w linii prostej. Tak zwana parada planet nie zdarza się często w tak rozbudowanej wersji. A że prognozy zapowiadają czyste niebo, warto już teraz zaplanować sobotni wieczór.
układ słoneczny
Wyjątkowy spektakl na niebie. Warto jednak się spieszyć - okno widokowe nie potrwa długo.

Autor: pixabay.com

Choć brzmi to jak kosmiczna defilada, planety nie ustawiają się w jednej linii w przestrzeni. To złudzenie optyczne wynikające z faktu, że większość z nich krąży wokół Słońca w zbliżonej płaszczyźnie – tzw. ekliptyce. Gdy ich pozycje na orbitach odpowiednio zgrają się z perspektywą obserwatora na Ziemi, na niebie tworzy się charakterystyczny łuk.

W praktyce zobaczymy kilka jasnych punktów ułożonych mniej więcej w jednej linii nad zachodnim horyzontem. W rzeczywistości dzielą je miliony, a nawet miliardy kilometrów.

Liczy się czas. Okno obserwacyjne będzie krótkie

Najlepszy moment na obserwację to sobota między godz. 17.30 a 18.30, tuż po zachodzie Słońca. I tu ważna uwaga: spóźnialscy mogą się rozczarować. Najniżej położone planety – Merkury, Wenus i Saturn – szybko znikną pod horyzontem.

Kluczowe będzie miejsce obserwacji. Najlepiej wybrać punkt z odsłoniętym zachodnim horyzontem – wzniesienie, pole, obrzeża miasta. Im dalej od ulicznych lamp i miejskiej łuny świetlnej, tym lepiej.

Jak odróżnić planetę od gwiazdy? To prostsze, niż się wydaje. Gwiazdy migoczą, planety świecą światłem stałym.

Gołym okiem czy z teleskopem?

Najłatwiej dostrzec Wenus i Jowisza – będą jednymi z najjaśniejszych obiektów na niebie. Merkury i Saturn pojawią się nisko nad horyzontem. Uran można próbować wypatrzyć przez lornetkę, natomiast do obserwacji Neptuna przyda się teleskop.

Warto wspomóc się aplikacjami mobilnymi lub programami takimi jak Stellarium, które pokazują aktualny układ nieba z dowolnego miejsca. Pomocny może być także darmowy „Almanach astronomiczny na rok 2026” wydany przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne.

Uwaga na wzrok

Choć brzmi to jak oczywistość, wciąż zdarzają się nieostrożni obserwatorzy. Nie wolno patrzeć w kierunku Słońca przez lornetkę czy teleskop, dopóki całkowicie nie zajdzie za horyzont. Grozi to trwałym uszkodzeniem wzroku.

Wcześniej – spotkanie Księżyca z Jowiszem

Kosmiczne emocje zaczną się już wcześniej. 26 i 27 lutego zobaczymy efektowną koniunkcję Księżyc z Jowiszem. Oba obiekty zbliżą się na niebie na około 4 stopnie kątowe i będą widoczne gołym okiem.

Księżyc będzie w fazie około 10 dni po nowiu, z tarczą oświetloną w około 75 proc. Pełnia nastąpi 3 marca – tego samego dnia dojdzie do całkowitego zaćmienia Księżyca, choć zjawisko nie będzie widoczne w Polsce.

Przez lornetkę lub teleskop na tarczy Jowisza zobaczymy pasy chmur, a obok niego cztery największe księżyce galileuszowe: Io, Europę, Kallisto i Ganimedesa. Ułożą się niemal w jednej linii, a ich pozycja będzie zmieniać się z dnia na dzień.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama