Duńczyk to przede wszystkim prawy obrońca, który może jednak grać także bliżej bramki przeciwnika. 27-latek jeszcze nie zadebiutował w nowych barwach i trudno powiedzieć, kiedy może to nastąpić.
– Jest to piłkarz uzdolniony, jeżeli chodzi o walory motoryczne, jest w stanie grać na wysokiej intensywności i ją powtarzać. Jego mocną cechą jest wielopozycyjność. Wchodzi do zespołu i zobaczymy, na co się zdecyduję w najbliższym spotkaniu – dodał enigmatycznie opiekun klubu z Lublina.
Trudno jednak oczekiwać, żeby zawodnik pojawił się w sobotę na boisku od pierwszej minuty. Ostatni raz o coś zagrał... na początku listopada. Od tamtej pory miał przerwę, a to już niemal cztery miesięcy bez występu w meczu o punkty.
– Jego przerwa była dość długa, a transfer późny. Na treningach wygląda na zdrowego i gotowego. Tak naprawdę będziemy go jednak dopiero poznawać, on nas też poznaje. Wyobrażałem sobie trochę wcześniej taki ruch, nie ma jednak co narzekać, trzeba się cieszyć, że do nas dołączył. Będziemy się starali, jak najlepiej go wykorzystać w tych 12 spotkaniach, które pozostały nam do zakończenia sezonu – tłumaczy trener Stolarski.
Motor był najmniej aktywnym klubem ekstraklasy w zimowym okienku. W rubryce ubyli jest jedynie Santos, a w ubyli trzeba było wpisać jedynie Krystiana Palacza, który przeniósł się do pierwszoligowej Odry Opole. Pozostali zawodnicy, którzy w grudniu trafili na listę transferową, czyli: Renat Dadashov i Florian Haxha nadal są w drużynie.
Trzeba jeszcze dodać, że do kadry pierwszego zespołu dołączyli tej dwaj młodzi gracze z rezerw: Krystian Brzozowski i Artem Akatov.














Komentarze