Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor w sobotę zagra u siebie z Koroną Kielce. Rywal, który lubi wyjazdy

Piłkarze Motoru w miniony piątek przełamali kiepską passę w Gliwicach, gdzie wygrali 2:1. Drużyna z Lublina nadal ma jednak tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W sobotę żółto-biało-niebiescy mogą podskoczyć w tabeli, ale muszą wygrać u siebie z Koroną Kielce. Początek spotkania zaplanowano na godz. 17.30. Transmisja w Canal+ Sport 3, a na naszym portalu tekstowa relacja na żywo
Motor w sobotę zagra u siebie z Koroną Kielce. Rywal, który lubi wyjazdy
Fabio Ronaldo na początku 2026 roku jest w bardzo dobrej formie

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Korona obecnie ma trzy „oczka” więcej od Motoru. W tabeli jest jednak bardzo ciasno, dlatego rywale zajmują ósmą lokatę, a zespół trenera Mateusza Stolarskiego jest trzynasty. 

Obie drużyny w tym roku zdobyły po sześć punktów. Różnica jest taka, że kielczanie dwa razy wygrali na wyjeździe (bilans bramek 4-1), a dwa spotkania, które rozgrywali w roli gospodarzy przegrali. Lublinianie wywalczyli pełną pulę na inaugurację po wygranej z Pogonią. Ostatnio pokonali za to w Gliwicach Piasta.

Podopieczni Jacka Zielińskiego przystąpią do spotkania po porażce z Lechem Poznań 1:2

– Zawsze jest wiele rzeczy do poprawy i my zdajemy sobie sprawę, że jest dużo elementów do dopracowania. Przegraliśmy jednak z zespołem, który na chwilę obecną jest od nas lepszy. Staraliśmy się, ale nie byliśmy w stanie doskoczyć do Lecha. Trzeba wyciągnąć wnioski przed Motorem i zagrać swoje, to co graliśmy z Legią i z Radomiakiem. Jeśli do tego wrócimy, to będzie dobrze. Na pewno rywal jest w naszym zasięgu, ale to bardzo solidny zespół. W zeszłym roku jeden z lepszych beniaminków, teraz zespół środka tabeli. To będzie ciężki teren, ale nie pękaliśmy na robocie w innych meczach i tego samego oczekuje teraz. Zespoły o w miarę zbliżonym potencjale, będzie decydować dyspozycja dnia i chwili, jedziemy jednak do Lublina powalczyć o pełną pulę – zapowiada trener Zieliński.

Doświadczony szkoleniowiec nie będzie mógł liczyć na Dawida Błanika oraz Konrada Matuszewskiego, których z gry wykluczyły kontuzje. W dobrej formie jest jednak przede wszystkim Mariusz Stępiński, który po powrocie do Polski zdobył już trzy gole w czterech występach.

Jak najbliższego przeciwnika oceniają gospodarze?

– Korona, to jeden z zespołów, który przez ostatnie 1,5 roku zaliczył największy progres pod kątem organizacji i sprowadzanych zawodników. Rozwijają się bardzo harmonijnie i co okienko podnoszą poziom rywalizacji. Zmierzymy się z zespołem, który ma aspiracje i jakość. Ma na tyle tej jakości indywidualnej, że kiedy moment w meczu jest trudny, to potrafią przechylić szalę na swoją stronę. Cechuje ich duża zespołowość, są intensywni, grają agresywnym pressingiem, są też groźni przy stałych fragmentach gry – ocenia przeciwnika Mateusz Stolarski.

A jakiego meczu można się spodziewać w sobotę?

– Statystycznie, opierając się na tym, jak często Korona jest przy piłce i porównując to do nas, można wysnuć wniosek, że my będziemy mieli częściej piłkę. Mecz rozegra się jednak w tych fazach przejścia z ataku do obrony i z obrony do ataku. Tam musimy być skuteczni i wykorzystać moment przyśpieszenia oraz zablokować szybkie wahadła Korony i ofensywnych zawodników, którzy lubią wbiegać za linie obrony – dodaje opiekun żółto-biało-niebieskich.

Odkąd Motor wrócił do elity, lepszy bilans bezpośrednich spotkań ma drużyna z Kielc. Domowe mecze wygrała 2:0 i 1:0, a w Lublinie było 1:1. A to oznacza, że czas w końcu ograć Koronę.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama