Tomasz Tymosiak i spółka na dzień dobry zagrają na sztucznym boisku w Nowinach.
– Zaczynamy na sztucznej murawie, a my też będziemy zgłaszali taki obiekt na kolejne mecze domowe – w Milejowie. 7 marca ze Starem na pewno, a być może jeszcze 21 marca z Wiślanami. Zobaczymy, jak będzie z naszym boiskiem – mówi trener Łukasz Jankowski.
A czego spodziewa się po pierwszym spotkaniu o punkty? Korona II to zespół środka tabeli, który jednak u siebie wygrał tylko trzy z ośmiu meczów.
– Wiadomo, jak to jest z zespołami rezerw, młodzież cały czas wskakuje do składu. Z tego co wiemy, stracili jednak dwóch wartościowych chłopaków. Przede wszystkim Jakub Kowalski przeniósł się do Stali Mielec. Pierwsza drużyna gra jednak w sobotę, a my w niedzielę. To oznacza, że mogą być „spady” – mówi opiekun „Świdni”.
A czy jego podopieczni mają szanse powalczyć o utrzymanie skoro mieli kilka tygodni przerwy w treningach?
– To będzie trudne zadanie, nie ma co ukrywać. Może ta przerwa nam jednak pomoże? Będziemy wielką niewiadomą, głód piłki może być po naszej stronie. Trzeba będzie jednak uważać, co będziemy robili między meczami, jak trenować i się regenerować. Nie można wejść w normalny rytm, żeby nie zrobić krzywdy zawodnikom. Meczami będziemy nadrabiali dyspozycję, którą zgubiliśmy. Mam nadzieję, że uda się to wszystko poukładać – dodaje trener Jankowski.
Podlasie chce rewanżu
Bialczanie też rozpoczną wiosnę w niedzielę. O godz. 13 czeka ich wyjazdowe starcie z Naprzodem Jędrzejów (na boisku w Łagowie). W zimie rywale praktycznie wymienili kadrę, co na pewno utrudni życie biało-zielonym.
– Śledziliśmy co się dzieje i wiemy, że Naprzód przeprowadził dużo transferów. Rywal na pewno będzie przez to sporą niewiadomą. My jedziemy tam jednak wygrać. Nawet do dzisiaj bardzo nas boli samo wracanie myślami do pierwszego spotkania z tym przeciwnikiem. Prowadziliśmy 2:0, a mimo to przegraliśmy 2:3. Pojedziemy do nich z takim nastawieniem, że chcemy się teraz zrewanżować. Mają nowy zespół, to nam życia nie ułatwi, ale nasz analityk zebrał sporo informacji i będziemy przygotowani. Trener jest ten sam, więc pomysł i sposób grania nie powinien się bardzo zmienić. Zobaczymy, jak zawsze wszystko zweryfikuje boisko. My jesteśmy gotowi do ligi – zapowiada Maciej Oleksiuk.
Naprzód w zimie pozyskał kilkunastu zawodników. Jednym z nich jest znany z występów w Podlasiu Michał Opalski. Innym Władysław Fedoruk, który na jesieni był graczem Świdniczanki.














Komentarze