Daniel Purzycki (Stal Kraśnik)
– W obliczu tych wszystkich wydarzeń, które miały miejsce w ostatnim tygodniu trzeba powiedzieć, że można być dumnym z chłopaków. Chciałbym im podziękować za ten mecz, także wszystkim, którzy pracowali w klubie. Gratulację Avii zwycięstwa. To zespół, który był zorganizowany, wybiegany, było widać pewne automatyzmy. Co do naszej gry – mieliśmy bardzo mało czasu. Nie ma co narzekać, każdy z trenerów zdaje sobie sprawę, że czasami znajdujemy się w sytuacji, która nas zaskoczy. Ciężko było coś wymyślić, co by mogło w ogromnym stopniu przeciwstawić się takiemu rywalowi, jak Avia. Mieliśmy swój pomysł, czas pracuje na naszą korzyść. Trzeba przenalizować to spotkanie i iść do przodu. Miło jest wrócić na ławkę trenerską po dłuższym okresie przerwy. Dziękuję wszystkim osobom z zarządu, że ten zespół wystartował w lidze i że ja zostałem trenerem. Zawodnikom za ambicję i wolę walki, też będąc w trudnej sytuacji. Myślę, że jeszcze pokażemy fajny i ciekawy futbol oraz że damy dużo radości naszym kibicom
Wojciech Szacoń (Avia Świdnik)
– Drużyna z Kraśnika krystalizowała się w tym tygodniu, więc to dla nas był trudny temat. Było bardzo dużo niewiadomych. Nie wiedzieliśmy nawet, jaką strukturą będą grali. Udało nam się to ustalić. Nie było jednak też materiałów wideo do analizy. Było to zadanie utrudnione, dlatego koncentrowaliśmy się na naszej grze. Spodziewaliśmy się, że będziemy dużo w posiadaniu piłki, że będziemy stwarzać sytuacje. Koncentrowaliśmy się na mocnym zabezpieczeniu ataku, na cierpliwości przy piłce, bo wiadomo, że im więcej strat, tym więcej faz przejściowych. A to mogło napędzać rywali. Bardzo dobry początek, było widać dobre nastawienie, bo szybkie dwa gole. Potem na chwilę wypuściliśmy kontrolę nad meczem, przeciwnik miał sporo stałych fragmentów gry. W przerwie korekty polegały na tym, żeby utrzymywać się przy piłce i nie generować faz przejściowych. Wynik nie jest wyższy, ale w końcu zagraliśmy na zero z tyłu. Cieszę się, że w ten sposób zaczynamy wiosnę, teraz wszystkie siły na mecz pucharowy z Rakowem Częstochowa.














Komentarze