Przypomnijmy, że Szkutnik zastąpił na fotelu prezesa Macieja Grzywę i od razu mocno zakasał rękawy.
– To był czas wyjątkowo intensywnej pracy w wymagających warunkach – sportowych, finansowych i organizacyjnych. Klub potrzebował stabilizacji, jasnych decyzji i wprowadzenia dyscypliny w codziennym funkcjonowaniu. Ten proces będzie kontynuowany – zapewnił sternik Górnika. – Od 4 lutego pełnię funkcję jednoosobowego Zarządu. Odpowiedzialność za kierunek działań, decyzje sportowe i organizacyjne spoczywa bezpośrednio na mnie. Przyjmuję ją w pełni – dodał.
Kiedy przyjmuje się dowodzenie w klubie, który zajmuje ostatnie miejsce w Betclic I Lidze i przez wielu ekspertów jest już w zasadzie widziany o szczebel niżej, presja wbrew pozorom jest ogromna. Po objęciu stanowiska prezesa Szkutnik stał się „twarzą” Górnika walczącego o utrzymanie i podjął wiele działań od wybrania nowego trenera po wzmocnienia i uzupełnienia w składzie.
– Od początku roku podjęliśmy konkretne decyzje kadrowe. Z zespołu odeszło 12 zawodników oraz trener Daniel Rusek i dyrektor sportowy Leandro, do zespołu zaś dołączyło siedmiu zawodników: Kamil Nowogoński, Luka Gucek, Mateusz Hołownia, Jakub Myszor, Patryk Paryzek, Bartosz Biedrzycki oraz Rafał Wolsztyński, a także nowy trener Jurij Szatałow i asystent Łukasz Mierzejewski. Każdy ruch był poprzedzony analizą potrzeb drużyny i ograniczonych możliwości finansowych Klubu. Bilans w budżecie wyszedł na zero – zakomunikował Szkutnik.
Patrząc na poczynania Górnika jesienią w drużynie widać duży progres. W zespole wzrosła rywalizacja o miejsce w wyjściowym składzie, a pomysł trenera Szatałowa na zmianę ustawienia sprawił, że łęcznianom zdecydowanie ciężej jest strzelić bramkę. Górnik zaczynał rundę wiosenną z dorobkiem 11 punktów. Szatałow i jego zawodnicy zaczęli od wyjazdowej porażki z Puszczą Niepołomice 1:2, remis 1:1 ze Stalą Mielec i wygrana z GKS Tychy 1:0 u siebie. Natomiast w poprzedniej kolejce łęcznianie byli blisko wygrania po raz drugi z rzędu, ale Pogoń Siedlce strzeliła im gola na 1:1 w ósmej minucie doliczonego czasu gry.
Sytuacja sportowa klubu to jedno, a kwestie finansowe to kolejny obszar na którym nowy prezes musiał mocno działać.
– Równolegle porządkuję procesy organizacyjne i finansowe, dbając o transparentność działań wobec naszego sponsora strategicznego – Lubelski Węgiel Bogdanka S.A. – oraz naszych kibiców i całego środowiska Klubu. Nie składam pochopnych deklaracji, ale składam codzienną pracę i odpowiedzialność za decyzje – zapewnił Szkutnik.
Na koniec sternik Górnika przypomniał o celach jakie wspólnie z całym środowiskiem łęcznian sobie wyznaczył.
– Cel jest jasny: odbudowa stabilności, reputacji i wiarygodności Górnika Łęczna oraz walka o utrzymanie w Betclic I Lidze. To wszystko może się udać, ale tylko wtedy jak wszyscy, którym zależy na dobru Górnika Łęczna, Razem zagrają mecz o przetrwanie, a później o dalszy rozwój Klubu – zakończył Szkutnik.
W najbliższej kolejce Górnik zagra u siebie z walczącą o awans do PKO BP Ekstraklasy Wieczystą Kraków. Spotkanie zaplanowano w sobotę o godzinie 19.30.














Komentarze