W poniedziałek chełmianie wygrali siódmy mecz w debiutanckim sezonie w PlusLidze. Podopieczni trenera Krzysztofa Andrzejewskiego pokonali we własnej hali Ślepsk Malow Suwałki 3:1. MVP wybrany został przyjmujący gospodarzy Paweł Rusin.
Ogrywając drużynę z Suwałk chełmski beniaminek powiększył dorobek punktowy do 23. Tym samym zrównał się punktami z Barkomem Każany Lwów, który wyprzedza go w tabeli. Drużyna ze Lwowa zajmuje 12., a InPost ChKS 13. miejsce. Obie lokaty dają utrzymanie w PlusLidze. Nie gwarantuje tego ostatnia pozycja czyli 14. Na niej od kilku tygodni znajduje się Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa, która zgromadziła 16 „oczek”. Chełmianie w tym sezonie już dwukrotnie spotkali się z zespołem z Częstochowy, dwa razy wygrali, po 3:1.
Do końca sezonu zasadniczego beniaminkowi zostały do rozegrania trzy mecze. Mariusz Marcyniak i spółka zagrają kolejno: 9 marca na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn, u siebie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (13 marca) i na koniec, również przed własną publicznością, z PGE Projektem Warszawa (21 marca). Do zdobycia jest maksymalnie dziewięć punktów. Patrząc realnie na to, co dzieje się obecnie w PlusLidze, w każdym ze spotkań przewidywana porażka może zostać, ku zaskoczeniu kibiców, jak też zawodników i sztabu szkoleniowego, zastąpiona wygraną. Wówczas spokojnie będzie można mówić o niespodziance, a nawet sensacji - w przypadku pokonania uczestnika Ligi Mistrzów, PGE Projektu.
Znajdująca się na spadkowym miejscu Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa ma do rozegrania o jedno spotkanie więcej od chełmian. 6 marca częstochowianie wystąpią w Kędzierzynie-Koźlu, w meczu z ZAKSĄ. Pięć dni później, w przełożonym starciu 20. kolejki podejmą PGE GiEK Skrę Bełchatów. Na 14 marca zaplanowany jest wyjazd do Energa Trefla Gdańsk. Po raz ostatni Politechnika zagra w lidze 21 marca. Wtedy zaprezentuje się na spotkaniu w Lublinie z mistrzem Polski Bogdanką LUK. Podopieczni Ljubomira Tragicy mają do zdobycia maksymalnie 12 punktów.
Sprawa utrzymania w PlusLidze może wyjaśnić się już po zaplanowanej na weekend 25. kolejce. Jeśli częstochowianie, już w piątek (mecz o godzinie 20) nie zdobędą punktów w starciu z ZAKSĄ, a w poniedziałek chełmski beniaminek sprawi sensację i wygra (może być już nawet wynik 3:2) na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn, to zapewni sobie utrzymanie. Przy takim scenariuszu podopieczni trenera Andrzejewskiego będą mieć 25 punktów i osiem zwycięstw na koncie.
Nawet jeśli Politechnika zdoła wygrać pozostałe trzy mecze za trzy punkty, co praktycznie raczej jest niemożliwe, a InPost ChKS pozostałe swoje spotkania przegra (bez zdobyczy punktowej), to obie ekipy będą mieć po tyle samo punktów (25).
O wyższym miejscu w klasyfikacji, przy identycznej liczbie punktów, decydować będzie liczba wygranych spotkań. A tych, o jedno więcej będą mieli siatkarze z Chełma (osiem, przy siedmiu Politechniki).














Komentarze