Górnik w poprzedniej kolejce mierzył się w Siedlcach z tamtejszą Pogonią i do ostatniej akcji spotkania prowadził 1:0. Jednak gospodarze rzutem na taśmę doprowadzili do remisu, a ku rozpaczy kibiców z Łęcznej gola strzelił… Karol Podliński, były napastnik zielono-czarnych, który w Łęcznej, mówiąc łagodnie, nie cieszył się sympatią fanów.
– Muszę przyznać, że odkąd jestem w Górniku Łęczna to nie widziałem w szatni takiej złości. To była ewidentna strata dwóch punktów przez nas. Wiele małych rzeczy nie zafunkcjonowało, ale jako drużyna musimy wyciągnąć wnioski. Musimy zagrać bardziej pragmatycznie w kolejnych meczach – stwierdził Łukasz Budziłek, bramkarz Górnika.
Następnie doświadczony golkiper został zapytany o to co zmieniło się w klubie przed rozpoczęciem rundy wiosennej.
– Wszystko co się dzieje obecnie wokół Górnika jest ważne. Mamy doświadczonego trenera trzymającego dyscyplinę, a nowy prezes „staje na głowie” żeby wszystko w klubie funkcjonowało pod względem organizacyjnym. Fajnym gestem była wola przedłużenia umowy z Jakubem Bednarczykiem, który doznał poważnej kontuzji. To wskazuje, że organizacja idzie w dobrym kierunku – stwierdził „Budził. – Zmieniliśmy ustawienie i gramy piątką z tyłu. Cały okres przygotowawczy na to pracowaliśmy i poparte to było transferami. Jeśli chodzi o sam sposób gry to trener nie zabrania nam ryzykować. Moim zdaniem mamy do tego ludzi, bo Adam Deja i Egzon Kryeziu w środku pola by się źle czyli gdyby mieli tylko zadania defensywne. Myślę, że wiosną w porównaniu do jesieni dysponujemy większą jakością. W czasach, gdy można zrobić pięć zmian mocna kadra to bardzo silna broń – dodał bramkarz zielono-czarnych.
Na koniec Budziłek został poproszony o podanie argumentów za tym, że to właśnie Górnikowi uda się ostatecznie utrzymać na poziomie Betclic I Ligi.
– Uważam, że dlatego, że w drużynie panuje bardzo dobra atmosfera. Mamy bardzo skonsolidowaną szatnię, bo jesteśmy rodzinnym klubem, gdzie każdy z każdym się zna. Wszystkim zależy na tym, żeby Górnik został na zapleczu ekstraklasy – zakończył bramkarz z Łęcznej.
Po serii meczów z zespołami z dolnych rejonów tabeli w sobotę zielono-czarni zagrają u siebie z walczącą o awans Wieczystą Kraków. Mecz zaplanowano na godzinę 19.30.














Komentarze