Inicjatywę przedstawił marszałek województwa Jarosław Stawiarski. Jak podkreślił, tablice mają być formą hołdu dla setek tysięcy niewinnych ofiar, ale także przypomnieniem tragicznych wydarzeń sprzed ponad 80 lat.
– W województwie lubelskim mieliśmy do czynienia z mordami na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów z Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Poprzez wieszanie tablic przywracamy pamięć, aby przestrzec następne pokolenia, ale też uczcić naszych przodków, którzy byli ofiarami bezprecedensowej rzezi wołyńskiej na ziemiach Polski. Historia jest budulcem państwowości silnego narodu, dlatego musimy ją przypominać – powiedział marszałek Jarosław Stawiarski.
Rzeź wołyńska była jednym z najtragiczniejszych rozdziałów w historii relacji polsko-ukraińskich. Kulminacja zbrodni miała miejsce w lipcu 1943 roku na terenie ówczesnego województwa wołyńskiego, gdzie ukraińscy nacjonaliści dokonywali masowych mordów na ludności polskiej. Na Wołyniu mieszkało wówczas ponad 346 tys. Polaków.
Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich dążyła do utworzenia jednolitego narodowo państwa i wskazywała Polaków jako grupę przeznaczoną do usunięcia. Pierwszej masowej zbrodni dokonano 9 lutego 1943 roku. W kolejnych miesiącach fala mordów objęła kolejne miejscowości, a ofiarami byli przede wszystkim cywile – kobiety, dzieci i osoby starsze.
Zbrodnie dotknęły także mieszkańców terenów obecnego województwa lubelskiego. Dlatego samorząd województwa planuje umieszczenie tablic w miejscowościach, gdzie doszło do ataków na polską ludność.
Dotychczas zweryfikowano 14 takich miejsc w regionie. To Łachowce, Chodywańce, Frankamionka, Szczepiatyn, Tarnoszyn, Masłomęcz, Huta Lubycka, Zatyle, Chłaniów, Obrowiec, Terebiniec, Mieniany, Tuchanie oraz Terebiń.
W konferencji prasowej wzięli udział także świadkowie i osoby zaangażowane w upamiętnienie ofiar. Wśród nich była Teodora Zgliniecka – naoczny świadek zbrodni dokonanej w Kisielinie w 1943 roku, a także prof. Krzesimir Dębski, potomek ofiar rzezi wołyńskiej. W spotkaniu uczestniczył również Marek Wątorski, koordynator projektu dotyczącego upamiętnienia ofiar zbrodni.
Tablice mają stanąć w miejscach związanych z tragicznymi wydarzeniami i przypominać o ofiarach jednej z najkrwawszych zbrodni II wojny światowej.













Komentarze