Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Klatka i ring. Błyskawiczna gala w Lublinie (DUŻO ZDJĘĆ)

To był wieczór pełen emocji. Jacek Sarna kierujący organizacją Thunderstrike Fight League przyjechał do Lublina z ciekawą propozycją, na którą kibice odpowiedzieli w sposób entuzjastyczny. Fani szczelnie zapełnili trybuny hali sportowej Uniwersytetu Medycznego, a w zamian dostali mnóstwo walk z udziałem lokalnych zawodników. W tej najważniejszej Bartosz Guz pokonał Camillusa De Witte.
Klatka i ring. Błyskawiczna gala w Lublinie (DUŻO ZDJĘĆ)
Gala TFL 37 w Lublinie okazała się olbrzymim sukcesem

Autor: DW

Warto wspomnieć o innowacyjności sobotnich wydarzeń, bo po raz pierwszy w Lublinie, a być może również w Polsce gala odbywała się na dwóch arenach. Obok siebie ustawiono bowiem klatkę i ring. Najważniejsze walki odbywały się w ringu, ale wcześniej w klatce było również sporo emocji. Pewne rozczarowanie przyniósł występ Ernesta Mroczka, który jest ulubieńcem kibiców. Wszystko przez to, że jest związany z lubelskim Motorem, dlatego atmosfera w czasie jego walki przypominała tę znaną ze stadionu piłkarskiego. Niestety, ale Mroczek łatwo uległ Mikhailowi Gramovichovi.

Najważniejsze walki jednak odbywały się w ringu. W nim najpierw Damian Cieślik bardzo łatwo pokonał Dawida Przybylskiego. Jego rywal był liczony kilkukrotnie, a w samej końcówce pierwszej rundy czysty cios na wątrobę ostatecznie pogrążył Przybylskiego. – Nie czuję się rozgrzany. Szybko poszło. Oby moja następna walka trwała dłużej, bo chciałbym się pobawić w ringu. Moim markowym ciosem są uderzenia na wątrobę i to zaprezentowałem w Lublinie – powiedział w wywiadzie w ringu Damian Cieślik.

Kilkadziesiąt sekund trwał również występ Konrada Delekty, który w formule kickboxingu rozbił Patryka Zienkiewicza. Można się cieszyć, że triumfator przy nokautujących ciosach wstrzymał rękę, bo nawet bez tego Zienkiewicz wylądował prawie poza ringiem. – Nie chciałem zawieść mojej publiczności. Przygotowania nie były łatwe i dlatego bardzo cieszę się z tego sukcesu. Na obronę pasa czekam po wakacjach – przyznał w wywiadzie w ringu Konrad Delekta.

Walka wieczoru pomiędzy Bartoszem Guzem i Camilluses De Witte również skończyła się w pierwszej rundzie. Odbywała się w formule kicboxingu, a jej stawką był pas w kategorii do 77 kg. Guz go nie oddał, bo był bardziej zdeterminowany i zdecydowanie lepszy. Do sukcesu wystarczyły mu nieco ponad dwie minuty i w tym czasie zasypał przeciwnika gradem ciosów. Sędzia nie miał wątpliwości i przerwał walkę ratując De Witte przed ciężkim nokautem. – Chciałem spokojnie wejść w tę walkę, ale poszliśmy za ciosem. Cieszę się, że ciężkie przygotowania w Walecznej Lubelszczyźnie przyniosły efekt – powiedział w ringu Bartosz Guz.

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama