Kluczowe dla losów spotkania sytuacje miały miejsce w 60 i 78 minucie. Pierwsza z nich, to kontra gospodarzy, którą w pojedynkę wyprowadzał grający trener. Zając biegł sam na bramkarza rywali, a gonił go Oleksandr Mishchenko. Ukrainiec zdecydował się faulować rywala, żeby przerwać akcję. Obejrzał za to przewinienie czerwoną kartkę.
Zająć z rzutu wolnego trafił w mur, ale było pewne, że miejscowi jeszcze będą mieli swoje szanse, skoro grają w liczebnej przewadze. Jedna z nich nadarzyła się w 78 minucie. Goście za krótko wybili piłkę ze swojej szesnastki. Zebrał ją Karol Futa i od razu oddał do Fabiana Iwanka. A ten uciekał z futbolówką do lewej nogi i uderzył po ziemi. Chociaż Amir Agalarov miał piłkę na ręce, to tylko odbił ją do siatki. Więcej bramek w Milejowie nie było, co oznaczało, że Tur piąty raz z rzędu zgarnął pełną pulę.
Słówko trzeba wspomnieć na temat Iwanka, który w drugim meczu z rzędu zapewnił swojej drużynie trzy punkty. Przed tygodniem zdobył jedną bramkę w starciu z Ruchem Ryki.
Tomasovia jest na drugim biegunie. Po zwycięstwie na inaugurację nad Lublinianką, piłkarze trenera Pawła Babiarza w czterech kolejnych spotkaniach dopisali do swojego konta zaledwie „oczko”. Co więcej, od czterech kolejek nie wpisali się na listę strzelców.
Janowianka w dołku
W wielki dołek wpadła też Janowianka. Drużyna Ireneusza Zarczuka niespodziewanie wysoko uległa w niedzielę beniaminkowi z Majdanu Starego. Tamtejsza Tanew, czyli przedostatni zespół w tabeli wygrał aż 3:0. Janowianka w tym roku jest lepsza jedynie od ekip z Międzyrzeca Podlaskiego i Ryk, które na wiosnę nie zdobyły jeszcze punktu. Jurij Perin i spółka w pięciu występach zanotowali jeden remis i cztery porażki.
Lewart nie traci kontaktu z liderem
Lewart po dwudziestej kolejce nadal traci do Hetmana Zamość sześć punktów. Wicelider musiał się jednak trochę napracować na zwycięstwo nad Orlętami Spomlek Radzyń Podlaski. W 14 minucie Arkadiusz Bednarczyk wrzucił piłkę z lewego skrzydła, a bramkarz rywali przepuścił ją między nogami. Dopadł do niego jeszcze Karol Kalita i wepchnął futbolówkę z najbliższej odległości do siatki. Sędzia od razu nie wskazał na środek boiska. Pobiegł jeszcze skonsultować się ze swoim asystentem i dopiero po chwili, mimo protestów przyjezdnych uznał gola.
Mijały minuty, a drużyna Grzegorza Bonina cały czas prowadziła „tylko” 1:0. Dopiero w 87 minucie miejscowi upewnili się, że zgarną pełną pulę. Znowu skorzystali na stałym fragmencie i niepewnej interwencji bramkarza. Tym razem po rzucie rożnym Hubert Nowak odbił pierwszy strzał przed siebie, ale przy dobitce nie miał już szans. Wynik na 2:0 ustalił Krystian Żelisko.
WYNIKI 20. KOLEJKI
Granit Bychawa – Motor II Lublin 0:2 (Kuchta 74, D. Brzozowski 90+1)
Start Krasnystaw – MKS Ruch Ryki 2:0 (Kanarek 30-z karnego, Strug 68)
Tur Milejów – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:0 (Iwanek 78)
Tanew Majdan Stary – Janowianka Janów Lubelski 3:0 (Chmura 38, Konopka 76, Skwarek 83)
Lewart Lubartów – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 2:0 (Kalita 14, Żelisko 87)
Łada 1945 Biłgoraj – Orlęta Łuków 4:0 (Polishchuk 4, Czułowski 39, 69, Pęcak 45+1)
Lublinianka Lublin – Hetman Zamość 1:3 (Skiba 79-samobójcza – Skiba 63, 65, Serdiuk 90+6-z karnego)
Bug Hanna – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:0 (Chwedoruk 63).















Komentarze