W poniedziałek obie ekipy spotkały się w półfinale Plus Ligi po raz pierwszy i po bardzo zaciętym i emocjonującym spotkaniu Lublinianie pokonali rywala ze stolicy 3:1. Dlatego w sobotni wieczór w hali Globus Lublinianie chcieli wygrać po raz drugi i tym samym przypieczętować awans do finału Plus Ligi.
Lubelscy kibice nastawiali się z pewnością na zacięty bój i chyba sami nie spodziewali się, że Bogdanka LUK wejdzie w mecz tak znakomicie. Gospodarze szybko uciekli rywalom na trzy „oczka” (5:2), a później prowadzili już 10:5. Ani na moment zespół trenera Stephena Antigi nie spuścił z tonu i po prostu gromił rywala z Warszawy zwyciężając 25:14.
W drugim secie PGE Projekt postawił mistrzom Polski zdecydowanie trudniejsze warunki. Od samego początku trwała wyrównana walka i żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie dwupunktowej przewagi. Losy tej partii rozstrzygnęły się więc w końcówce, a nerwy na wodzy lepiej trzymali siatkarze z Lublina, którzy po skutecznych atakach Wilfredo Leona i Mateusza Malinowskiego wyszli na prowadzenie 2:0.
Goście mieli więc nóż na gardle i w trzecim secie dość szybko „uciekli” Bogdance LUK na kilka punktów. Zespół ze stolicy prowadził 13:7, a później 16:12. Wydawało się, że miejscowi mogą jeszcze wrócić do gry, ale nic takiego nie miało miejsca i po wygranej Warszawian 25:18 zrobiło się 2:1 w setach.
W czwartym secie gospodarze wrócili na właściwe tory, a „królem polowania” był Wilfredo Leon. Lider Bogdanki LUK w popisał się kapitalną serią trzech asów serwisowych, dzięki czemu Lublinianie prowadzili 18:9. Goście nie potrafili się już otrząsnąć i atak Jacksona Younga na 25:17 zapewnił mistrzom Polski miejsce w finale.
– Awans smakuje bardzo dobrze. Wiedzieliśmy, że będzie to trudna rywalizacja. Cieszymy się, że zamknęliśmy sprawę w dwóch meczach. Poza trzecim setem zagraliśmy dość równo i wystrzegliśmy się głupich pomyłek. Mam nadzieję, że trener da nam dwa dni wolnego i dzisiaj będziemy mogli nieco później pójść spać – powiedział po meczu Marcin Komenda, kapitan Bogdanki LUK Lublin.
W wielkim finale dojdzie do rewanżu z poprzedniego sezonu. Rywalem Bogdanki LUK Lublin będzie Aluron CMC Warta Zawiercie, która kilka godzin pokonała Asseco Resovię.
– Nie da się grać cały czas perfekcyjnie, ale najważniejsza jest wygrana. W finale drugi raz z rzędu zagramy z zespołem z Zawiercia. Rywal będzie chciał się „odkuć” za zeszłoroczną rywalizację, ale my też chcemy sięgnąć po tytuł – dodał Komenda.
Bogdanka LUK Lublin – PGE Projekt Warszawa 3:1 (25:14, 26:24, 18:25, 25:17)
Bogdanka: McCarthy, Malinowski, Leon, Grozdanov, Komenda, Young, Czyrek (libero) oraz Sasak, Gyimah, Sawicki.
Projekt: Kochanowski, Firlej, Bednorz, Semeniuk, Gomułka, Tillie, Wojtaszek (libero) oraz Firszt, Weber, Kozłowski, Kłos.
Awans: Bogdanka.














Komentarze