Dwadzieścia lat temu zaczynali od pomysłu i wiary, że kino może stać się pretekstem do spotkań w jednym z najpiękniejszych miejsc w Polsce. Dziś BNP Paribas Dwa Brzegi to jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez filmowych w kraju. Jubileusz festiwalu przypomina plenerowa wystawa na Placu Litewskim w Lublinie, a organizatorzy już zapraszają na wyjątkową, 20. edycję wydarzenia.
Na ekspozycji można zobaczyć archiwalne fotografie, plakaty i wspomnienia związane z dwoma dekadami festiwalu. To opowieść nie tylko o filmach, ale także o ludziach, którzy przez lata tworzyli jego atmosferę. Ekspozycja dostępna jest do 21 czerwca.
– Festiwal Dwa Brzegi od 20 lat jest projektem, z którego możemy być wspólnie dumni. W wymiarze europejskim, żeby nie powiedzieć światowym, świetnie promuje nasz region. Kazimierz Dolny przyciąga w tym czasie wielu miłośników sztuki, a część z nich później odwiedza również Lublin – podkreślał podczas konferencji prasowej prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Dodał też, że festiwal może odegrać ważną rolę w budowaniu potencjału kulturalnego miasta przed Europejską Stolicą Kultury 2029.
Podobnie o znaczeniu wydarzenia mówił wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, który pamięta początki festiwalu jeszcze z czasów pracy w Urzędzie Marszałkowskim.
– Różne są festiwale: roczne, czteroletnie czy pięcioletnie, ale 20 lat to naprawdę bardzo dużo czasu konsekwentnego podążania tą samą, oryginalną drogą. Dwa Brzegi doskonale wpisują się w wizerunek Lubelszczyzny jako miejsca kultury nieoczywistej, emocjonalnej i bliskiej odbiorcy – mówił wojewoda. Jego zdaniem festiwal pozostaje także ważnym dowodem na to, że kino oglądane wspólnie w sali kinowej nadal potrafi wygrywać z dominacją platform streamingowych.
„Nie wiem, kiedy minęło te 20 lat”
Dla Grażyny Torbickiej jubileusz jest przede wszystkim okazją do wspomnień.
– Jeśli robisz coś, co lubisz, z ludźmi, którzy dzielą twoją pasję, to nie czujesz tych 20 lat. Przygotowując wystawę i przeglądając zdjęcia pomyślałam: to niemożliwe, kiedy to wszystko się wydarzyło? Mam wrażenie, że pierwszą edycję robiliśmy dopiero co – przyznaje dyrektorka artystyczna festiwalu.
Jak wspomina, jednym z najważniejszych momentów był już sam początek przedsięwzięcia i obecność amerykańskiego reżysera Boba Rafelsona.
- On zrobił taki piękny film "Pięć łatwych kawałków" ("Five Easy Pieces"), w którym świat zobaczył Jacka Nicholsona - wspomina Torbicka. - Z drugiej strony przyjął nasze zaproszenie Jiří Menzel, z czeskiego kina autorskiego, zdobywca Oscara za "Pociągi pod specjalnym nadzorem", czyli mieliśmy z jednej strony Stany Zjednoczone, z drugiej strony Czechy, a w środku Jerzy Skolimowski. No znakomity reprezentant kina niezależnego i autorskiego w Polsce.
- To jak zobaczyłam tę trójkę, ona jest tutaj też na zdjęciach na tej wystawie, to pomyślałam sobie tak, to jest właśnie to. O to nam chodzi. To jest ten moment, który pokazuje, że takie łączenie, łączenie tych różnych światów, to jest cel naszego festiwalu - mówi Grażyna Torbicka.
Prawdziwym sprawdzianem okazała się jednak pandemia.
– Kiedy wszystko zostało zamknięte, pojawiły się głosy, że jeśli zrobimy przerwę, możemy już nie wrócić. Usłyszałam wtedy zdanie: „Jeżeli widzowie nie mogą przyjechać do was, to wy musicie przyjechać do widzów”. Stworzyliśmy studio na zamku w Kazimierzu i transmitowaliśmy spotkania oraz filmy online. Wtedy zobaczyłam, jak wielu osobom zależy na kontynuowaniu tego festiwalu – wspomina Torbicka.
Tajemnica sukcesu? Kazimierz i ludzie
Co sprawia, że Dwa Brzegi nie tylko przetrwały, ale wciąż przyciągają tłumy?
– To na pewno genius loci Kazimierza Dolnego. To miejsce ma niesamowitą atmosferę i wręcz każe nam tam trwać. Widzimy, jak doskonale czują się tam nasi goście. Sam Kazimierz nie jest dużym miastem, a podczas festiwalu notujemy około 35 tysięcy wejść na pokazy – mówi Grażyna Torbicka.
Dyrektorka podkreśla, że równie ważne jest budowanie bliskich relacji między publicznością a twórcami.
– Staramy się, żeby dystans między widzem a artystą był jak najmniejszy. Żeby rozmowy po seansach były inspirujące zarówno dla publiczności, jak i dla twórców. I to się dzieje od 20 lat – zaznacza.
„Mój wiek XXI”
Tegoroczna edycja odbędzie się pod hasłem „Mój wiek XXI”. Inspiracją stała się twórczość reżyserów, którzy swoje artystyczne kariery rozwijali już w nowym stuleciu.
Jednym z bohaterów festiwalu będzie Jan Komasa. Jak podkreśla Torbicka, to twórca pokazujący, że współcześni artyści nie uznają granic.
– Granice ich wyobraźni i wrażliwości nie istnieją. Nie boją się ich przekraczać. Właśnie dlatego Jan Komasa stał się dla nas symbolem XXI wieku – mówi dyrektorka artystyczna.
W programie nie zabraknie również najgłośniejszych produkcji prezentowanych wcześniej podczas festiwali w Cannes i Berlinie. Organizatorzy zapowiadają także bogaty program muzyczny.
Koncert otwarcia zatytułowany „Kosmiczny Witkacy” stworzą Wojciech Mazolewski i Marcin Dorociński, który tym razem pojawi się w nietypowej dla siebie roli scenicznej. W kolejnych dniach publiczność usłyszy m.in. Arkadiusza Jakubika, zespół Hańba!, Kirszenbaum czy projekt Mary Komasy i Antoniego Komasy-Łazarkiewicza.
Jubileuszowa, 20. edycja BNP Paribas Dwa Brzegi odbędzie się od 1 do 9 sierpnia w Kazimierzu Dolnym.
Komentarze