Selekcjoner reprezentacji Polski Nikola Grbić podał skład na najbliższy turniej Ligi Narodów. Wśród wybrańców serbskiego szkoleniowca znaleźli się czterej gracze Bogdanki LUK Lublin.
To rozgrywający i kapitan wicemistrzów kraju Marcin Komenda, atakujący Kewin Sasak oraz przyjmujący Wilfredo Leon i Mikołaj Sawicki. Wszyscy znaleźli się w szerokiej kadrze, którą opiekun reprezentacji podał przed tegorocznym sezonem. Dotychczas trenowali w Spale, nie wzięli udziału w pierwszym turnieju w Chinach. Do Azji poleciał mocno przemeblowany i niedoświadczony skład. Najbardziej doświadczonym zawodnikiem był przyjmujący Aleksander Śliwka. Tam Polacy najpierw pokonali Kubę 3:0, następnie doznali dwóch porażek po 2:3, ze Słowenią i Japonią, a na koniec, w takim samym stosunku, zwyciężyli Ukrainę. Po czterech meczach Ligi Narodów reprezentacja Polski siatkarzy z siedmioma punktami na koncie zajmuje siódme miejsce. Na czele stawki znajdują się Brazylijczycy i Japończycy, którzy zgromadzili po 11 punktów.
W drugim turnieju Ligi Narodów Biało-Czerwoni wystąpią w Gliwicach. Spotkania rozgrywane będą od środy 24 czerwca do niedzieli 28 czerwca w PreZero Arenie. Oprócz Polski zagrają także Belgia, Chiny, Argentyna, Niemcy i Turcja. Polacy zmierzą się kolejno z Belgią (24.06), Turcją (25.06), Niemcami (27.06) i Argentyną (28.06).
Skład reprezentacji Polski siatkarzy na turniej Ligi Narodów w Gliwicach:
Rozgrywający: Marcin Komenda, Jan Firlej,
Libero: Maksymilian Granieczny, Jakub Ciunajtis, Jakub Popiwczak,
Atakujący: Bartłomiej Bołądź, Aliaksei Nasevich, Kewin Sasak,
Przyjmujący: Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Michał Gierżot, Wilfredo Leon, Mikołaj Sawicki,
Środkowi: Bartłomiej Lemański, Szymon Jakubiszak, Mateusz Poręba, Jakub Nowak, Jakub Majchrzak.
Terminarz meczów Polaków podczas turnieju w Gliwicach:
24 czerwca, godzina 20: Polska - Belgia
25 czerwca, 20: Polska - Turcja
27 czerwca, 17: Polska - Niemcy
28 czerwca, 20: Polska - Argentyna
Ostatnim turniejem interkontynentalnym, w którym wezmą udział Polacy, będą zawody w USA, w Chicago (15-19 lipca).


Komentarze