Powroty trenerów do klubów, w których już pracowali zdarzają się często. Powroty po niecałych trzech tygodniach, to już jednak rzadkość. Tym bardziej, że nic nie zapowiadało takiego zwrotu akcji.
Na giełdzie nazwisk do zastąpienia byłego szkoleniowca Stali Stalowa Wola pojawiali się chociażby: Dariusz Kantor, Łukasz Mierzejewski czy Marek Saganowski. Tymczasem w środę okazało się, że biało-zieloni zdecydowali się jednak nie zwalniać dotychczasowego trenera.
A jeszcze niedawno sami rozmawialiśmy z Ireneuszem Pietrzykowskim, który żałował, że ta przygoda zakończyła się tak szybko.
– Naprawdę bardzo dobrze mi się pracowało z tą grupą ludzi. Żal, że przynajmniej do tych baraży nie dojechaliśmy, bo wydaje mi się, że ta grupa po prostu na to zasłużyła. Zobaczymy, co przyniosą najbliższe tygodnie i miesiące. Jeżeli coś będzie ciekawego, to wrócę do pracy. A jeżeli, jak to w naszej robocie bywa, trzeba będzie poczekać, to poczekam te kilka miesięcy. Zobaczymy, co się wydarzy, na razie mam wakacje – mówił nam ciut ponad tydzień temu 56-letni szkoleniowiec.
O klubie z Chełma od zakończenia sezonu 25/26, w którym nie udało się wywalczyć awansu do Betclic II ligi było bardzo głośno. Można było usłyszeć mnóstwo plotek o zmniejszonym budżecie drużyny na kolejne rozgrywki. Wróbelki ćwierkały, że to może być nawet „tylko” 1,5 miliona złotych. Te wieści wydawały się absurdalne, skoro prędzej niż później, w Chełmie do użytku oddany zostanie nowiutki stadion.
W kolejnym sezonie drużyna będzie ostatecznie miała tego samego trenera, ale zabraknie kilku ważnych postaci. Bartłomiej Korbecki, czyli mózg poczynań ofensywnych Chełmianki z kilku ostatnich lat przeniósł się do Górnika Łęczna. Klub pożegnał również kapitana – Michała Kobiałkę.
Wielu piłkarzy, którzy zostali sprowadzeni w ostatnim czasie nadal ma jednak ważne umowy. W tym gronie są chociażby: Paweł Tomczyk, Paweł Koncewicz-Żyłka, Jakub Kuzdra, Krystian Okoniewski, Szymon Maszkowski, Szymon Kiebzak, Lionel Abate, a także Maciej Jabłoński. W kilku innych przypadkach Chełmianka ma prawo skorzystać z opcji przedłużenia kontraktów. Tak jest chociażby w przypadku bramkarza Adama Wilka.

Komentarze