Motor Lublin – Jagiellonia Białystok
Bramki:
Motor:
Jagiellonia:
Żółte kartki:
Sędziuje: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Rezerwowi:
Motor:
Jagiellonia:
--------------------------------------------------
Wiadomo już, że pierwsze domowe spotkanie żółto-biało-niebieskich w sezonie 2026/2027 obejrzy komplet publiczności. Motor w piątek ogłosił, że wszystkie bilety na mecz z Jagiellonią zostały sprzedane.
– Na początku sezonu, dopiero po pierwszej kolejce ciężko od razu widzieć optymalnie przygotowane drużyny. Wszyscy są na podobnym etapie, zawodnicy wrócili po urlopach, są dwa-trzy tygodnie w treningu. Dlatego do optymalnej dyspozycji każdemu jest jeszcze daleko. Kluczem jest, żeby w tym okresie punktować. Myślę, że Jaga będzie chciała zdominować spotkanie, a my spróbujemy zrobić to samo. Uważam, że obie drużyny będą miały swoje sytuacje, kwestia, kto będzie bardziej skuteczny – mówi Mariusz Misiura, trener ekipy z Lublina.
Czy gospodarze wystąpią w tym samym składzie, który rozpoczął całkiem niezłe zawody z Widzewem w Łodzi? Gdy zapytaliśmy szkoleniowca czy po pierwszym meczu w nowym sezonie pojawiły się jakieś problemy zdrowotne w drużynie, odpowiedział jedynie „pomidor”.
A z czego po spotkaniu w Łodzi był szczególnie zadowolony opiekun Motoru?
– W obronie podobało mi się jak czytaliśmy momenty, kiedy pressować wysoko, a kiedy schodzić do niskiej obrony w systemie 5-4-1. Bardzo dobrze zawodnicy czytali te momenty, przeciwnik nie był w stanie wykreować wielu sytuacji. W ofensywie płynnie budowaliśmy na czwórkę, potrafiliśmy przejść na trójkę, a boczni obrońcy dobrze czytali momenty, kiedy pozycjonować się wyżej, a kiedy niżej. Wynikiem tego była bardzo dobra gra Thomasa Santosa – wyjaśnia trener Misiura.
Jagiellonia na inaugurację pokonała u siebie Koronę Kielce 1:0. Zadowolony z udanego początku sezonu był bramkarz zespołu z Białegostoku – Sławomir Abramowicz.
– Cieszy, że zagraliśmy na zero z tyłu, ale to dopiero początek sezonu. Trzy punkty dodadzą nam pewności na boisku, bo każda wygranabuduje drużynę. Nie wszystko było jednak idealne, dlatego musimy się poprawić w niektórych aspektach – przyznał golkiper „Jagi”.
Trener Adrian Siemieniec podczas konferencji prasowej nie chciał z kolei zdradzić, jak bardzo zmieni drużynę w porównaniu z pierwszym spotkanie. W końcu jego zespół ma przed sobą najpierw mecz ligowy z Motorem, a w czwartek rozpocznie rywalizację w eliminacjach Ligi Europy. Na dzień dobry zmierzy się z wymagającym rywalem – szkockim Rangers FC.
– Jakichś zmian należy się spodziewać, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, zastanawiamy się. Cały czas wszystko analizujemy, zawsze chcemy wystawić najsilniejszą jedenastkę na dany mecz – przekonuje Siemieniec.


Komentarze