Choć niebo było niemal bezchmurne, a wiatr wydawał się sprzyjający, termometry pokazywały wartości, które uniemożliwiały bezpieczne loty.
– To są 42. Mistrzostwa Polski i jestem z tym sportem od pierwszej edycji. Nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek odwołali lot z powodu zbyt wysokiej temperatury – przyznaje Adam Gruszewski, jeden z organizatorów zawodów.
Upał groźniejszy niż wiatr
Dla wielu osób decyzja mogła wydawać się zaskakująca. Przecież pogoda wyglądała idealnie. Tymczasem dla balonów właśnie wysoka temperatura jest jednym z największych zagrożeń.
– Balon unosi się dzięki różnicy temperatur pomiędzy powietrzem wewnątrz powłoki a temperaturą otoczenia. Im cieplej na zewnątrz, tym mocniej trzeba ogrzać powietrze w środku. A temperatura wewnątrz nie może przekroczyć około 120–125 stopni, bo mogłoby to uszkodzić samą powłokę balonu – tłumaczy organizator.
Dlatego właśnie baloniarze startują zwykle o świcie lub tuż przed zachodem słońca, gdy warunki są najstabilniejsze.
W sporcie nie wystarczy polecieć
Dla postronnych obserwatorów lot balonem wygląda spokojnie i romantycznie. Zawodnicy przekonują jednak, że sportowe baloniarstwo ma niewiele wspólnego z rekreacyjnymi lotami.
– To przede wszystkim walka z samym sobą. Ze swoimi ograniczeniami, stresem i własną psychiką. Potrzebna jest pasja, ale też umiejętność błyskawicznego podejmowania decyzji – mówi Denis Dawidziuk, pilot mający na koncie sukcesy na zawodach międzynarodowych.
Sportowe balony są znacznie mniejsze od tych wykorzystywanych do lotów komercyjnych. Potrafią bardzo szybko zmieniać wysokość, dzięki czemu piloci wykorzystują różne warstwy wiatru.
– Podczas zawodów cały czas analizujemy pogodę, kierunki wiatru i czas. To ogromne skupienie – dodaje.
Każdy lot jest niewiadomą
Na tym właśnie polega wyjątkowość tej dyscypliny. Piloci przed startem nie wiedzą nawet, gdzie zakończą lot.
– Każdy lot jest wyzwaniem. Dopiero będąc w powietrzu oceniamy, czy możemy kontynuować lot, czy trzeba wcześniej lądować. Nigdy nie wiadomo, gdzie dokładnie przyjdzie nam zakończyć konkurencję – tłumaczy Grzuszewski.
Zwycięża nie ten, kto poleci najwyżej czy najdalej.
– Wygrywa ten, kto najlepiej wykorzysta pogodę i swój sprzęt. To trochę jak w motorsporcie – jedne balony są szybsze, inne bardziej zwrotne. Liczą się jednak przede wszystkim umiejętności pilota.
Nałęczów od lat przyciąga baloniarzy
Nałęczów od dawna zajmuje wyjątkowe miejsce na mapie polskiego baloniarstwa. To właśnie tutaj regularnie odbywają się mistrzostwa Polski, a piloci chętnie wracają.
– To już klasyka naszego kalendarza. Pięknie ukształtowany teren, dużo pól do startów i lądowań, niewiele dużych lasów. Każdy pilot dobrze wspomina Nałęczów – mówi Denis Dawidziuk.
Podobnego zdania jest Bartosz Nowakowski, który po kilkuletniej przerwie wrócił do sportowej rywalizacji.
– To wyjątkowe miejsce. Tutaj teren wpływa na kierunki wiatru, przez co rywalizacja jest jeszcze ciekawsza. To nie jest przypadek, że od lat właśnie tutaj odbywają się najważniejsze zawody.
„Latanie mam we krwi”
Dla wielu zawodników balony to rodzinna tradycja.
– W naszym domu latam ja, lata moja żona, która była reprezentantką Polski, lata mój syn – aktualny wicemistrz Polski, a córka właśnie odbiera licencję. Chyba już niedługo zabraknie balonu dla mnie – śmieje się Bartosz Nowakowski.
Sam przyznaje, że jego przygoda z lotnictwem zaczęła się od... niespełnionego marzenia.
– Chciałem zostać kosmonautą. Z podboju kosmosu zostało mi latanie balonami, samolotami i szybowcami. Ale od dziecka zazdrościłem ludziom, którzy potrafili wzbić się w powietrze.
„Po prostu spróbuj”
Na zawody do Nałęczowa przyjechali piloci z różnych stron świata. Wśród nich była Aline Anuch Kalousdian zawodniczka pochodząca z Brazylii, startująca obecnie w barwach Armenii.
– Kocham to, że za każdym razem lecimy w miejsca, do których nigdy nie dotarlibyśmy samochodem. Każdy lot jest inny. Jesteśmy bardzo blisko natury i właśnie to jest najpiękniejsze – mówi.
Osobom, które obawiają się pierwszego lotu, radzi krótko:
– Nie bójcie się. Spróbujcie choć raz. Podejdźcie do balonu, zobaczcie go z bliska, a potem polećcie. Jeden lot często wystarczy, żeby zakochać się w balonach.
Bezpieczeństwo ważniejsze od rywalizacji
Choć odwołanie konkurencji było rozczarowaniem zarówno dla pilotów, jak i kibiców, doświadczeni zawodnicy nie mają wątpliwości, że była to słuszna decyzja.
– To była odważna, ale bardzo dobra decyzja. Chodzi nie tylko o sprzęt, ale przede wszystkim o ludzi. Lepiej wyjechać stąd z pięknymi wspomnieniami niż żałować, że można było uniknąć niebezpiecznej sytuacji – podkreśla Bartosz Nowakowski.
Program 21. Międzynarodowych Zawodów Balonowych i 42. Balonowych Mistrzostw Polski
Wszystkie wydarzenia odbywają się w Parku Zdrojowym w Nałęczowie. Organizatorzy przypominają, że realizacja lotów uzależniona jest od warunków pogodowych. Poniżej przedstawiamy program na kolejne dni:
Czwartek, 6 sierpnia
- godz. 6.00 – lot zawodniczy
- godz. 18.30 – lot zawodniczy
Piątek, 7 sierpnia
- godz. 6.00 – lot zawodniczy
- godz. 10.00–23.00 – Targi Smaków z food truckami
- godz. 17.00 – koncert zespołu Janczar
- godz. 18.30 – lot zawodniczy
- godz. 20.00 – koncert zespołu Herba Micze
- godz. 21.30 – nocny pokaz balonów
Sobota, 8 sierpnia
- godz. 6.00 – lot zawodniczy
- godz. 10.00–23.00 – Targi Smaków z food truckami
- godz. 18.30 – lot zawodniczy
- godz. 20.00 – koncert Blues Smile Band
- godz. 21.30 – nocny pokaz balonów i ceremonia zakończenia zawodów
Niedziela, 9 sierpnia
- termin rezerwowy Balonowych Mistrzostw Polski.
Komentarze