Do zdarzenia doszło w czwartek (6 sierpnia) na al. Tysiąclecia w Lublinie. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji patrolowali miasto nieoznakowanym radiowozem, gdy zwrócili uwagę na niebezpiecznie jadące BMW.
Funkcjonariusze zmierzyli prędkość pojazdu. Okazało się, że 19-latek poruszał się z prędkością 113 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
– Nadmierna prędkość i brawura za kierownicą to jedne z najczęstszych przyczyn poważnych zdarzeń drogowych. Szczególnie młodzi kierowcy powinni pamiętać, że brak doświadczenia w połączeniu z lekceważeniem przepisów może prowadzić do tragicznych skutków – przypomina podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 2 tys. zł oraz 14 punktów karnych.
Na tym jednak nie zakończyła się kontrola. Policjanci ustalili, że 19-latek nie zastosował się również do znaku nakazującego skręt, za co został ukarany mandatem w wysokości 250 zł i 5 punktami karnymi. Dodatkowo nie sygnalizował zmiany pasa ruchu. To wykroczenie kosztowało go kolejne 200 zł oraz 4 punkty karne.
Łącznie młody kierowca otrzymał mandaty na kwotę 2450 zł i 23 punkty karne.
Ponieważ prawo jazdy posiadał dopiero od trzech tygodni, konsekwencje będą dla niego jeszcze poważniejsze. Oprócz utraty uprawnień będzie musiał ponownie przystąpić do egzaminu na prawo jazdy.


Komentarze