Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mariusz Misiura (Motor Lublin): Wierzę, że z tej mąki będzie chleb

Motor Lublin w meczu trzeciej kolejki PKO BP Ekstraklasy przegrał na wyjeździe z Pogonią Szczecin 1:3. Jak spotkanie podsumowali szkoleniowcy obu ekip?
Mariusz Misiura (Motor Lublin): Wierzę, że z tej mąki będzie chleb

Oscar Garcia, trener Pogoni

– Myślę, że nie zaczęliśmy tego meczu najlepiej, ale z biegiem czasu po upływie kilku minut byliśmy coraz lepsi z piłką przy nodze. Myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Nigdy nie jest łatwo bronić takiego prowadzenia natomiast po tym jak straciliśmy gola kontaktowego – bardzo szybko na to zareagowaliśmy. Bardzo cieszę się z tego, że odnosimy pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie.

Mariusz Misiura, trener Motoru

 – Gratuluję wygranej drużynie Pogoni. Jedyne co mogę obiecać to to, że nie pozwolę drużynie zmienić kierunku i być smutnym tylko dlatego, że straciliśmy w ważnych momentach dwie bramki po stałych fragmentach gry. Powiem szczerze, że to jak dzisiaj stworzyliśmy sobie w pierwszej połowie jedną albo dwie sytuację i w drugiej połowie jedną sytuację, to zasłużyliśmy na więcej. Nie pozwolę żeby narracja była taka, że stałe fragmenty mają wpływ na to jak drużyna jest oceniana. Czy wynik końcowy jest oceniany i ma wpływ na to jak wyglądają nasze morale po trzech kolejkach. Mam zamiar być bardzo blisko zawodników i wierzę, że z tej mąki będzie bardzo dobry chleb. Wierzę w drogę, którą idziemy.

O założeniach przedmeczowych

 – Nie udało nam się ustrzec błędów przy stałych fragmentach gry. Wiedzieliśmy, że Pogoń po przyjściu Dziczka będzie dysponować dalekim wrzutem z autu. Kosztowało nas to bramkę, a później straciliśmy kolejnego gola do szatni. Patrząc na to jak doświadczoną drużyną jest Pogoń, łatwiej jej było przy prowadzeniu 2:0 kontrolować wynik. Rozgrywaliśmy piłkę, próbowaliśmy wysokiego pressingu i uważam, że dużo rzeczy nam wychodziło. Kreowaliśmy sytuacje, odebraliśmy kilka razy wysoko piłkę. Najtrudniejsze do zaakceptowania było to, że choć mieliśmy okazje to nie strzeliliśmy po nich goli. Zawsze na końcu do wyniku można dopisać sobie pewien scenariusz. Kluczem było to, że Pogoń otworzyła wynik tego starcia. Wydaje mi się, że gdyby Fabio Ronaldo wykorzystał okazję jaką miał to może byłoby inaczej. Gratuluję Pogoni i tak jak powiedziałem z tej mąki będzie jeszcze chleb.

O zmianie Dominika Gregorskiego

 – To był jego debiut. Jest z nami już trzy tygodnie i ciężko pracuje. Ma już na koncie asystę, a jest to obiecujący zawodnik, który uczy się gry w seniorskiej piłce. Rywalizuje z bardzo dobrym napastnikiem Karolem Czubakiem i wie, że z tygodnia na tydzień będzie robić postępy. Ciężko jeszcze od niego wymagać, że wchodząc na boisko będzie zmieniał losy meczów. Dlatego cieszę się, że przy 2:0 dla rywali jego występ nie był bierny i niezauważony. Wierzymy w młodych zawodników i chcemy w nich inwestować.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama