Zespół trenera Rafała Góraka na początku sezonu grę w naszej lidze łączył z walką o fazę grupową Ligi Konferencji. Ostatecznie „Gieksa” dotarła do trzeciej rundy eliminacji tych rozgrywek gdzie w dwumeczu musiała uznać wyższość Hapoelu Tel Aviv. W pierwszym meczu Katowiczanie przegrali 0:2, a w rewanżu zwyciężyli 2:1 odwracając jego losy w końcówce spotkania. Najpierw w 80 minucie do remisu doprowadził Ilya Shurin, a w doliczonym czasie wygraną gospodarzom zapewnił Arkadiusz Jędrych wykorzystując rzut karny.
– Wygraliśmy, ale pewna gorycz zostaje. W pierwszej połowie nie było nam łatwo, ale po przerwie zaprezentowaliśmy się lepiej. Jesteśmy zbudowani drugą połową. Zebraliśmy ogromne doświadczenie, wypróbowaliśmy szerokość naszej kadry. Bardzo chcieliśmy grać w następnej rundzie, ale nie załamujemy się. W europejskich pucharach nie było nas ponad 20 lat. Twardo stąpam po ziemi i wiem, że musimy pracować na zasadzie małych kroków. Zagraliśmy cztery piękne spotkania i dziękujemy naszym kibicom za ogromne wsparcie – powiedział po spotkaniu Rafał Górak, trener GKS.
Środowe spotkanie „Gieksy” w europejskich pucharach z pewnością bardzo dokładnie oglądał sztab szkoleniowy Motoru. W niedzielę zespół z Bukowej przyjedzie na Motor Lublin Arenę, a celem gospodarzy będzie oczywiście wywalczenie trzech punktów. Gospodarze mogą liczyć na pewne zmęczenie rywali, ale trener gości absolutnie temu zaprzecza.
– Teraz najważniejszy jest dla nas mecz w Lublinie. Nie wyobrażam sobie, żeby moi zawodnicy po tym meczu powiedzieli, że są zmęczeni pucharami. Nie możemy w ogóle o tym myśleć. Musimy się zregenerować. Mamy fajną szeroką kadrę i zasuwamy dalej – zapewnił Górak.
Wolski wraca do Lublina
Przyjazd ekipy z Katowic na teren Motoru wiąże się z powrotem do Lublina byłego kapitana Motoru – Bartosza Wolskiego. 29-letni zawodnik spędził w Motorze trzy poprzednie sezonu i najpierw pomógł drużynie awansować do PKO BP Ekstraklasy, a następnie zapewnić jej utrzymanie w dwóch kolejnych kampaniach. Wolski był w Motorze kluczową postacią. Łącznie w barwach Motoru Lublin rozegrał 105 spotkań, zdobył 16 bramek i zanotował 22 asysty. Latem tego roku GKS Katowice skorzystał z klauzuli zawartej w kontrakcie piłkarza, w związku z czym pomocnik przeniósł się do śląskiego klubu.
W niedzielę na boisku sentymentów jednak nie będzie. Katowiczanie po zasmakowaniu gry w Europie liczą na kolejny udany sezon, a Motor w czwartej kolejce PKO BP Ekstraklasy chce odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Po ostatniej porażce w Szczecinie z Pogonią żółto-biało-niebiescy znaleźli się w strefie spadkowej i bardzo potrzebują trzech punktów. Także pod kątem mentalnym, by uwierzyć w siebie i projekt jaki przed zespołem rysuje trener Mariusz Misiura.
Początek niedzielnego meczu na Motor Lublin Arenie zaplanowano na godzinę 14.45. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie Canal+ Sport. Zapraszamy na relację tekstową z tego wydarzenia pod adresem dziennikwschodni.pl.


Komentarze