Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak dobrać drewniany stół do wnętrza?

Stół w salonie stoi bez ruchu miesiącami, aż nagle okazuje się, że jest o dziesięć centymetrów za szeroki, a krzesła nie chcą się pod niego wsunąć. Przy wyborze tego mebla trudniej o poprawkę niż przy fotelu czy dywanie, bo źle dobrany stół rzuca się w oczy codziennie. Zanim ktokolwiek zacznie przeglądać kolory blatów, warto poukładać sobie kilka spraw w konkretnej kolejności.
Jak dobrać drewniany stół do wnętrza?

Wymiary najpierw, wygląd potem

Zanim padnie decyzja o kształcie czy kolorze, trzeba wziąć miarkę i sprawdzić realną przestrzeń w pokoju. Dobra zasada mówi o co najmniej 80-90 centymetrach wolnego miejsca wokół blatu, żeby krzesło dało się swobodnie odsunąć, a ktoś przechodzący obok nie musiał się bokiem przeciskać. Na jedną osobę przy stole warto liczyć około 60 centymetrów szerokości blatu, inaczej łokcie sąsiadów zaczną się ocierać już przy drugim daniu. Rodzina, która regularnie przyjmuje gości, powinna też pomyśleć o zapasie miejsca na dodatkowe krzesła, nawet jeśli na co dzień siada przy stole tylko czworo domowników.

Kształt blatu ma większe znaczenie, niż się wydaje

Prostokątny stół to wybór najbezpieczniejszy - mieści się przy ścianie, dobrze wypełnia wąskie jadalnie i pozwala posadzić więcej osób na tej samej długości blatu. Okrągły blat sprawdza się tam, gdzie liczy się swobodna rozmowa i brak ostrych rogów, o które co rusz obija się dziecko biegnące przez pokój. W kwadratowych pomieszczeniach albo w otwartej strefie dziennej okrągły stół potrafi wizualnie rozluźnić układ mebli, bo nie narzuca żadnego kierunku patrzenia. Owalny blat to z kolei kompromis: mieści tyle samo osób co prostokątny, a jednocześnie nie ma ostrych narożników. Kwadratowy stół sprawdza się właściwie tylko przy mniejszych rodzinach - już przy sześciu osobach robi się ciasno, bo szerokość blatu rośnie proporcjonalnie do długości, więc mebel szybko zaczyna dominować nad pokojem.

Jaki gatunek drewna wybrać do stołu

Sosna jest tania i lekka, ale miękka - rysa od widelca czy odstawionego gorącego garnka potrafi zostać na niej na lata. Buk wygląda estetycznie i jest twardszy, choć gorzej znosi wilgoć i bywa podatny na pękanie przy dużych wahaniach temperatury w mieszkaniu. Dąb od dawna uchodzi za wybór, po który sięgają ci, którzy kupują stół raz na dekady, a nie na kilka sezonów. To drewno twarde, gęste i odporne na zarysowania, a przy tym starzeje się w widoczny, korzystny sposób - z czasem ciemnieje i nabiera charakteru zamiast wyglądać na zużyte. Legaro Meble, producent stołów dębowych, stawia właśnie na taki surowiec - lite drewno bez płyt i fornirów, produkowane w Polsce. Warto przejrzeć konkretną ofertę, żeby zobaczyć różnice w usłojeniu i kolorze poszczególnych modeli: https://legaromeble.pl/collections/stoly.

Olejowanie czy lakierowanie blatu

Olejowany blat wygląda bardziej naturalnie i przyjemniej się go dotyka, bo drewno oddycha, a usłojenie widać wyraźniej niż pod warstwą lakieru. Wymaga jednak regularnej konserwacji - raz na jakiś czas trzeba nałożyć kolejną warstwę oleju, zwłaszcza w miejscach, gdzie stół najczęściej ociera się o naczynia. Lakier daje mniej pracy na co dzień: powierzchnia jest odporniejsza na wilgoć i plamy, łatwiej ją przetrzeć wilgotną szmatką po obiedzie. Wybór między jednym a drugim to w gruncie rzeczy pytanie o styl życia domowników, a nie o to, które wykończenie jest obiektywnie lepsze.

Stół stały czy rozkładany

Rodziny, które kilka razy w roku przyjmują większe grono gości, prawie zawsze prędzej czy później żałują, że nie zdecydowały się na model rozkładany. Na co dzień taki stół zajmuje tyle samo miejsca co wersja stała, a w kilka minut zyskuje dodatkowe centymetry blatu na święta czy urodziny. Dobór wymiarów pod konkretną liczbę domowników i gości to zresztą osobny temat, który warto sobie dokładnie rozpisać: http://legaromeble.pl/blogs/blog/jakie-wymiary-stolu-do-jadalni. Zanim ktoś zdecyduje się na stały blat, dobrze jest policzyć, ile razy w roku realnie brakuje przy nim miejsca.

Dobry stół nie rzuca się w oczy od razu, tylko sprawdza się codziennie przez lata - kiedy nikt już nie pamięta, ile kosztował, a wciąż stoi solidnie i bez skrzypienia. Warto poświęcić chwilę na wymiary i materiał, zanim padnie ostateczna decyzja, bo to właśnie te dwa elementy najbardziej decydują o tym, czy zakup okaże się trafiony. Reszta - kolor, styl nóg, dodatki - to już kwestia gustu, którą dużo łatwiej zmienić czy dopasować niż sam szkielet mebla.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama