Probiotyki coraz częściej pojawiają się w domowych apteczkach i codziennej suplementacji. Możemy znaleźć je w kapsułkach, saszetkach, proszkach oraz produktach zawierających kilka różnych kultur bakterii. Duży wybór nie zawsze jednak ułatwia decyzję. Na opakowaniach widzimy nazwy mikroorganizmów, oznaczenia szczepów, liczbę CFU i informacje dotyczące sposobu przechowywania. Co z tego jest naprawdę istotne i na czym właściwie polega świadoma probiotykoterapia?
Probiotykoterapia to świadome włączanie bakterii probiotycznych do codziennej diety. Może być elementem rutyny obok zbilansowanego jadłospisu, regularnych posiłków, aktywności fizycznej czy odpowiedniej ilości snu. Nie chodzi przy tym o przypadkowy wybór dowolnego produktu z napisem „probiotyk”, ale o zwrócenie uwagi na to, jakie dokładnie mikroorganizmy zawiera preparat, w jakiej formie są podawane i jak należy je stosować.
Gatunek bakterii to jeszcze nie szczep
Jednym z najczęściej spotykanych oznaczeń na produktach probiotycznych jest Lactobacillus acidophilus. Jest to nazwa gatunku. Jednak dopiero dodatkowe oznaczenie pozwala dokładnie określić szczep zastosowany w produkcie.
Przykładem jest Narine - szczep należący do gatunku Lactobacillus acidophilus.
W produktach Narex wykorzystywany jest szczep oznaczony jako Lactobacillus acidophilus n.v. Er 317/402 Narine.
Kod Er 317/402 nie jest przypadkowym dodatkiem do nazwy. Pozwala dokładniej zidentyfikować zastosowany mikroorganizm i odróżnić go od innych szczepów należących do tego samego gatunku.
Więcej informacji dotyczących jego pochodzenia i charakterystyki można znaleźć na stronie poświęconej szczepowi Narine Er 317/402.

Czy większa liczba szczepów oznacza lepszy probiotyk?
Na opakowaniach często podkreślana jest liczba zastosowanych kultur bakterii. Preparat może zawierać jeden szczep, kilka, a czasem nawet kilkanaście różnych mikroorganizmów. Sama liczba nie daje jednak odpowiedzi na pytanie, który produkt będzie właściwym wyborem.
Preparat jednoszczepowy pozwala dokładnie określić, jaki mikroorganizm jest przyjmowany. W preparatach wieloszczepowych znaczenie ma natomiast dokładny skład całej kompozycji.
Zamiast kierować się zasadą „im więcej, tym lepiej”, lepiej sprawdzić pełne oznaczenia zastosowanych szczepów oraz pozostałe informacje podane przez producenta.
Co oznacza CFU na opakowaniu?
Kolejnym często spotykanym skrótem jest CFU, czyli colony forming units - jednostki tworzące kolonie. W praktyce parametr ten służy do określania liczby żywych mikroorganizmów znajdujących się w preparacie.
Liczba CFU jest ważnym elementem opisu produktu, ale również jej nie należy analizować w oderwaniu od pozostałych informacji.
Warto sprawdzić przede wszystkim:
- jakiego szczepu dotyczy podana liczba;
- jaka ilość znajduje się w zalecanej porcji;
- w jaki sposób produkt należy stosować;
- jakie dodatkowe składniki zawiera;
- jak powinien być przechowywany.
Dopiero zestawienie tych informacji pozwala realnie porównać dwa preparaty.
Kapsułki czy saszetki?
Forma probiotyku ma przede wszystkim znaczenie praktyczne. Jedna osoba będzie preferować kapsułki, inna produkt w proszku.
W ofercie Narex szczep Narine Er 317/402 występuje zarówno w kapsułkach, jak i saszetkach. Poszczególne produkty różnią się między innymi formą, składem i liczbą żywych kultur bakterii.
Nie oznacza to, że jedna forma jest automatycznie lepsza od drugiej. Przy wyborze należy uwzględnić skład konkretnego preparatu oraz zalecany sposób jego stosowania.
Porównanie dostępnych wariantów można znaleźć na stronie prezentującej probiotyki Narine Narex.

Czy sposób przechowywania probiotyku ma znaczenie?
Tak, ponieważ mówimy o produktach zawierających żywe kultury bakterii.
Na opakowaniu probiotyku warto więc sprawdzić nie tylko datę minimalnej trwałości, lecz również informacje dotyczące temperatury i sposobu przechowywania.
Jeżeli producent wskazuje określone warunki, należy ich przestrzegać przez cały okres przechowywania produktu. Dotyczy to również transportu preparatu oraz pozostawiania go przez dłuższy czas w wysokiej temperaturze.
W przypadku produktów Narex zawierających szczep Narine producent określa warunki przechowywania na opakowaniu konkretnego produktu.
Probiotyk a produkty fermentowane
Jogurt, kefir, kiszonki czy inne produkty fermentowane mogą być naturalnym elementem zróżnicowanej diety. Nie należy jednak zakładać, że każdy produkt zawierający żywe mikroorganizmy jest tym samym co preparat z dokładnie określonym szczepem.
W przypadku suplementu diety możemy przeczytać na etykiecie, jaki szczep został zastosowany i jaka ilość żywych kultur znajduje się w produkcie.
W produktach fermentowanych skład mikroorganizmów może natomiast zależeć między innymi od wykorzystanych kultur starterowych i procesu produkcji.
Dlatego oba elementy mogą funkcjonować w codziennym sposobie żywienia, ale nie należy traktować ich jako pojęć wymiennych.

Probiotykoterapia: zacznij od etykiety
Świadomy wybór probiotyku nie musi oznaczać analizowania dziesiątek preparatów. Warto zacząć od kilku podstawowych informacji.
Najpierw należy sprawdzić pełną nazwę zastosowanego szczepu. Następnie jego ilość, skład całego produktu, sposób stosowania oraz warunki przechowywania.
Warto też pamiętać, że suplement diety nie jest lekiem i nie powinien być traktowany jako zamiennik leczenia ani zróżnicowanej diety. W przypadku stosowania probiotyku w związku z chorobą, przyjmowaniem leków lub szczególną sytuacją zdrowotną odpowiedni sposób postępowania warto omówić z lekarzem lub farmaceutą.
Rynek probiotyków jest szeroki, dlatego zamiast wybierać preparat wyłącznie na podstawie reklamy lub największej liczby widocznej na opakowaniu, warto zwrócić uwagę na to, co dokładnie znajduje się w środku. Nazwa gatunku, oznaczenie szczepu, liczba CFU i sposób przechowywania mówią o produkcie znacznie więcej niż samo słowo „probiotyk”.


Komentarze