Adrian Stawski, trener Zawiszy
– Cieszymy się ze zwycięstwa i bramek. Wiedzieliśmy, że jedziemy na dość trudny teren. Avia ostatnio wygrała u siebie z Sandecją Nowy Sącz. Śledzę działania trenera Szaconia i to co w Świdniku zbudował, dlatego szykowaliśmy się na ciężki mecz. Wynik nie do końca odzwierciedla przebieg spotkania, bo sytuacje stwarzały sobie obie drużyny. Bardzo szanuję pracę trenera Szaconia, a my chcieliśmy tutaj zagrać w taki sam sposób jak u siebie. Chcieliśmy być odważni i grać „jeden na jeden” w bocznych sektorach. Cieszę się, że nam się to udało, ale nie „piejemy” z zachwytu, bo wiemy ile pracy przed nami. Będziemy dążyć do tego, by być coraz lepszym zespołem i przede wszystkim punktować. Chcemy strzelać dużo bramek i dawać radość naszym kibicom.
Wojciech Szacoń, trener Avii
– Na ręce trenera składam gratulacje za zasłużone zwycięstwo. Zawisza, kiedy miał cięższy moment zachował „chłodną głowę” i wytrzymał. To jest coś, czego nam zabrakło. Jeżeli chodzi o samo spotkanie, to bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Ćwiczyliśmy w tygodniu wysoki pressing, by parę rzeczy zniwelować i mieć z tego więcej pożytku. Uważam, że przez pierwsze 20-30 minut nam się to sprawdzało. Mieliśmy dużo wysokich odbiorów, nie pozwalaliśmy na zbyt wiele drużynie z Bydgoszczy plus zdobyliśmy szybko bramkę. Później, w momencie straty jednej bramki, bądź drugiej, miałem wrażenie, że jesteśmy naiwni i za szybko chcemy odrabiać straty. Zbyt mocno się otworzyliśmy i przeciwnik nas wypunktował. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na to, że przy stanie 1:1 mieliśmy bardzo dobre sytuacje i strzał w poprzeczkę. Ktoś pewnie powie, że jestem zbyt młody, by oceniać pracę sędziów. Ale każdy kto był na stadionie i oglądał transmisję z naszego meczu widział, że zagranie ręką miało miejsce w polu karnym i należała nam się „jedenastka”. Gdybyśmy którąś ze stworzonych okazji wykorzystali to byłoby nam łatwiej, ale tak nie było. Musimy się nauczyć, by w takich momentach „być sobą” i dalej grać konsekwentnie. Nie chcemy takich wyników, że albo wygramy, a jak nie odwrócimy losów meczu, to kończy się to czterema golami dla przeciwnika. Musimy nad tym popracować.
– „Na gorąco” pierwszy wniosek jaki się mi nasuwa to praca nad zabezpieczeniem ataku i na ten element poświęcimy więcej czasu w przyszłym tygodniu. Nie jest fatalnie, bo zaczęliśmy sezon od trzech wygranych i odzwyczailiśmy się od porażek. Ja nie chcę i nie pozwolę drużynie, by się przyzwyczaiła do takiego stanu. Trzeba jak najszybciej wrócić na właściwą drogę, bo nas na to stać.

Komentarze