13 sierpnia, mieszkańcy gminy Tuczna w powiecie bialskim odczytują komunikat na stronie lokalnego urzędu. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Białej Podlaskiej informuje w nim o wykryciu bakterii z grupy coli i escherichia coli w wodociągu zbiorowym Tuczna, zaopatrującym około tysiąc czterystu mieszkańców miejscowości Tuczna, Dąbrowica Duża, Choroszczynka i Bokinka Królewska.
W związku z zagrożeniem dla zdrowia woda została uznana za całkowicie niezdatną do spożycia, przygotowywania posiłków, mycia owoców i naczyń, codziennej higieny osobistej i prac domowych. Do czasu usunięcia awarii i dostarczenia zastępczego źródła wody mieszkańcy mogli wykorzystywać wodę z kranu wyłącznie do spłukiwania toalet.

17 sierpnia, urząd gminy Tuczna publikuje wpis o nazwie: „Komunikat Nr 2 w sprawie przydatności wody do spożycia”. Sanepid w Białej Podlaskiej wydał bowiem oficjalną decyzję o przywróceniu przydatności wody do spożycia dla mieszkańców gminy Tuczna po pomyślnym zakończeniu działań naprawczych. Przeprowadzone badania kontrolne z 14 sierpnia nie wykazały żadnych przekroczeń norm mikrobiologicznych, co potwierdziło pełne bezpieczeństwo sieci wodociągowej. Woda z kranu w miejscowościach Tuczna, Dąbrowica Duża, Choroszczynka i Bokinka Królewska jest już w pełni zdatna do picia, gotowania i wszelkich innych celów gospodarczych.

Zbulwersowana mieszkanka
Między 13 a 17 sierpnia odezwała się do nas jedna z mieszkanek gminy Tuczna.
- Niekompetencja władz gminy Tuczna jest godna nagłośnienia. 13 sierpnia w godzinach popołudniowych mieszkańcy dostali informację o skażeniu wody. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że próbka została pobrana 11 sierpnia. Dwa dni trwało sprawdzanie wody? Przekazywanie informacji z sanepidu do gminy, a potem z gminy do mieszkańców? Jak dla mnie jest to wysoko skandaliczne potraktowanie jednak priorytetowej sprawy. Weekend z 15 sierpnia jest świąteczny, do tego upalny, a gmina rozdaje wodę pitną w liczbie jednej butelki pięciolitrowej do domostwo! Nie na mieszkańca. Na dom - skarżyła się kobieta.
Mieszka gminy Tuczna zapoznała się z normami obowiązującymi w przypadku skażenia wody.
- Informacje okazały się miażdżące. Ekstremalne minimum mówi o dwóch i pół, nawet trzech litrach na osobę na dzień. A zgodnie z normami WHO na każdego człowieka przypadać powinno piętnaście litrów. Tymczasem, powtarzam, gmina rozdaje jedną butelkę pięciolitrową na posesję. Bulwersujące zaniedbanie. Mało tego, skażenie nie zostało naprawione niezwłocznie, dopiero po weekendzie mieszkańcy mieli oczekiwać aktualizacji w sprawie stanu i jakości wody w kranach. Uważam, że beczkowozy z wodą do higieny czy dla zwierząt gospodarczych powinny być rozmieszczone w każdej miejscowości, a są udostępniane w wybranych wioskach. A co z domostwami, gdzie mieszkają starsi ludzie, gdzie nie ma drogi asfaltowej, gdzie ludzie dojeżdżają rowerami? Mają być wykluczeni, bo władza sobie przedłużony weekend zrobiła i urzędnicy z góry założyli, że nic do poniedziałku 17 sierpnia się nie da zrobić? To skandaliczne tak traktować mieszkańców w porze letniej! - złościła się nasza czytelniczka.
Wójt uspokaja
Skontaktowaliśmy się z wójtem Zygmuntem Litwiniukiem.
- Z czego wynikał czas pomiędzy pobraniem próbki wody a przekazaniem informacji mieszkańcom o jej skażeniu?
Zygmunt Litwiniuk, wójt gminy Tuczna: - Próbki wody zostały pobrane 11 sierpnia 2026 roku. Wyniki badań mikrobiologicznych otrzymaliśmy 13 sierpnia 2026 roku. Czas pomiędzy pobraniem próbek a uzyskaniem wyników wynikał z czasu niezbędnego do przeprowadzenia badań mikrobiologicznych w laboratorium. Po otrzymaniu wyników zostały one przekazane do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Białej Podlaskiej. Po wydaniu przez PPIS komunikatu o braku przydatności wody do spożycia gmina niezwłocznie poinformowała mieszkańców. Informacje zostały przekazane za pośrednictwem strony internetowej gminy Tuczna, profilu gminy w mediach społecznościowych, tablic ogłoszeń i za pośrednictwem sołtysów poszczególnych miejscowości. Jeszcze tego samego dnia podjęto działania w celu zapewnienia mieszkańcom wody zastępczej. Pierwsza dostawa wody butelkowanej dotarła około godziny 19.00 i bezpośrednio po jej dostarczeniu rozpoczęto jej wydawanie mieszkańcom.
- W jaki sposób władze gminy Tuczna zapewniały mieszkańcom wodę? To prawda, że obowiązywał limit pięciu litrów na gospodarstwo?
- Nie obowiązywał limit jednej pięciolitrowej butelki na gospodarstwo domowe. Woda była wydawana mieszkańcom zgodnie z ich zapotrzebowaniem. W dniu 13 sierpnia, bezpośrednio po otrzymaniu komunikatu sanepidu, gmina rozdysponowała sześć palet wody butelkowanej: sześćset czterdzieści dwie sztuki butelek pięciolitrowych. Była to pierwsza partia, którą udało się zapewnić mieszkańcom jeszcze tego samego dnia. Już następnego dnia, czyli 14 sierpnia, gmina otrzymała kolejne dwadzieścia trzy palety wody: trzy tysiące czterysta trzydzieści dwie sztuki. Przy wydawaniu mieszkańcy byli pytani, ile wody potrzebują. Otrzymywali wodę stosownie do zgłaszanego zapotrzebowania. Wydano ponad cztery tysiące sztuk pięciolitrowych butelek. Osoby dystrybuujące wodę prowadziły ewidencję wydanych pojemników z wodą według numerów posesji w miejscowości, dlatego informacja o jakichś ograniczeniach jest nieprawdziwa, co zresztą łatwo sprawdzić. Podjęte działania miały zapewnić odpowiednią ilość wody również w związku z wysokimi temperaturami i przypadającym w tym okresie długim weekendem.
- Gdzie mieszkańcy mogli pobierać wodę pitną? Albo taką potrzebną im do celów sanitarnych czy dla zwierząt? Czy beczkowozy faktycznie nie były dostępne we wszystkich miejscowościach objętych skażeniem?
- W czasie obowiązywania ograniczeń woda butelkowana była wydawana w wyznaczonych punktach. W świetlicach wiejskich w Bokince Królewskiej, Dąbrowicy Dużej i Choroszczynce, a także w Spółdzielni Socjalnej „Wspólna Chata” w Tucznej. Dodatkowo mieszkańcy mieli możliwość korzystania z uruchomionych zastępczych punktów poboru wody do celów bytowych, w tym z punktów w Żukach, Międzylesiu i Wólce Zabłockiej. Woda w tych punktach była dostępna bez ograniczeń ilościowych. Przyjęty sposób organizacji zaopatrzenia opierał się na kilku rozwiązaniach jednocześnie: dystrybucji znacznych ilości wody butelkowanej, uruchomieniu zastępczych punktów poboru i bezpośrednim dostarczaniu wody osobom wymagającym pomocy. Z tego względu nie było konieczności lokalizowania beczkowozu w każdej miejscowości. Szczególną uwagę zwrócono na osoby starsze oraz osoby, które nie miały możliwości samodzielnego dotarcia do punktów dystrybucji.
- Jak gmina w takim razie pomagała osobom starszym i niemającym możliwości dojazdu do punktów poboru?
- Takie osoby były identyfikowane przez pracowników Centrum Usług Społecznych, sołtysów i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych, a następnie woda była im dostarczana bezpośrednio. Osobom starszym i niesamodzielnym wodę również brali sąsiedzi.
- Kiedy dokładnie problem z wodą w gminie Tuczna został rozwiązany?
- Po stwierdzeniu nieprawidłowości administrator wodociągu niezwłocznie przystąpił do działań naprawczych i dezynfekcji systemu wodociągowego. Kolejne próbki wody zostały pobrane już 14 sierpnia 2026 roku, jeszcze przed dezynfekcją sieci, aby zlokalizować źródło zanieczyszczenia wody w sieci. Wyniki badań kontrolnych wykazały, że woda nie zawiera już przekroczeń badanych parametrów mikrobiologicznych. Na podstawie sprawozdań z tych badań Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Białej Podlaskiej w dniu 17 sierpnia 2026 roku wydał decyzję stwierdzającą przydatność wody do spożycia przez ludzi. Tym samym problem został usunięty, a ograniczenia dotyczące korzystania z wody zostały zniesione. Woda jest obecnie poddawana stałej dezynfekcji, a jej jakość jest monitorowana. Gmina analizuje również okoliczności wystąpienia zanieczyszczenia. Na obecnym etapie nie wskazujemy jednej potwierdzonej przyczyny zdarzenia, dopóki nie będzie ona możliwa do jednoznacznego potwierdzenia. Podkreślam, że od momentu otrzymania informacji o nieprawidłowych wynikach priorytetem gminy było możliwie szybkie poinformowanie mieszkańców, zapewnienie im dostępu do bezpiecznej wody i jak najszybsze przywrócenie prawidłowej jakości wody w sieci - puentuje Zygmunt Litwiniuk, wójt gminy Tuczna.

Komentarze