Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Karol Czubak nie na sprzedaż. Motor Lublin nie straci kluczowych piłkarzy?

Wygląda na to, że Motor nie straci w końcówce letniego okienka transferowego żadnego z ważnych zawodników. – Właściciel powiedział, że nie będzie rozpatrywał żadnych ofert za naszych czołowych zawodników – mówi Mariusz Misiura, trener klubu z Lublina.
Karol Czubak nie na sprzedaż. Motor Lublin nie straci kluczowych piłkarzy?
Karol Czubak w tym sezonie zdobył już trzy gole

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Wiadomo, jak to bywa w ostatnich dniach okienka – czasami pojawiają się szalone oferty dla piłkarzy i klubów. Każdy szuka skutecznego napastnika, a tak się składa, że Motor takiego ma.

Karol Czubak w poprzednim sezonie zdobył w lidze 18 goli i został wicekrólem strzelców PKO BP Ekstraklasy. Nowe rozgrywki też zaczął z wysokiego c. Popularny „Czubi” w pięciu spotkaniach trzy razy wpisał się na listę strzelców. Trzeba też pamiętać, że 26-latek zadebiutował również w reprezentacji Polski. W spotkaniu z Nigerią zagrał epizod, ale skoro nie stracił formy, to wydaje się, że może liczyć na kolejne powołania.

Efekt? Zaczęły się pojawiać plotki o zainteresowaniu zagranicznych klubów piłkarzem ekipy z Lublina. W ostatnich dniach mówiło się chociażby o kierunku hiszpańskim. 

Eric Martin Gasulla informował na platformie X, że Czubak może wkrótce otrzymać ofertę z Levante.

– Karol Czubak jest jednym z napastników, którym przygląda się Levenate – informuje w mediach społecznościowych. Oczywiście, pod uwagę brani są także inni atakujący.

Klub z Walencji w poprzednim sezonie zakończył zmagania na szesnastym miejscu. Obecnie, po dwóch rozegranych meczach ma na koncie punkt zdobyty na wyjeździe przeciwko Osasunie. Na inaugurację była za to wyjazdowa porażka z Espanyolem. 

Wygląda jednak na to, że kibice Motoru nie muszą się martwić o to czy najważniejsi piłkarze zostaną w drużynie. W czwartek przy okazji konferencji prasowej przed meczem Motor – Piast Gliwice, zapytaliśmy trenera Misiurę czy nie obawia się, że Czubak może otrzymać ciekawą propozycję.

– Wydaje mi się, że jesteśmy mocno sprecyzowani, właściciel powiedział, że nie będzie rozpatrywał żadnych ofert za naszych czołowych zawodników. Wierze i widzę konsekwencję w działaniu, dlatego się nie obawiam. Wydaje mi się, że teraz te ostatnie dwa tygodnie będzie bardzo duża aktywność na rynku. Pojawią się nowi zawodnicy i wierzę, że to będzie taki czas dla nas, że właściwie wybierzemy. Wtedy nie będziemy musieli już drzeć, co się wydarzy, jak jeden zawodnik nie będzie trenował – wyjaśnia opiekun żółto-biało-niebieskich.

Dwa transfery były blisko

Szkoleniowiec przyznał też, że w ostatnim czasie dwa transfery na ostatniej prostej się „wysypały”.

– Byliśmy bliscy pozyskania zawodnika z przeszłością w 2. Bundeslidze. Miałem poczucie, że to się wydarzy. Po rozmowie z rodziną piłkarz nie zdecydował się jednak na przeprowadzkę do Polski, dlatego temat upadł. To było bolesne, bo pracowaliśmy nad tym ruchem przez trzy tygodnie. Prowadziliśmy też bardzo zaawansowane rozmowy z czołowym, polskim klubem, żeby wypożyczyć od nich zawodnika. Z różnych przyczyn ten temat też upadł – zdradza trener Misiura.

W klubie wszyscy mocno pracują jednak nad transferami i szkoleniowiec liczy jeszcze na kolejne wzmocnienia.

– Dalej pracujemy, żeby wybrać właściwych graczy na pozycje: dziewięć, osiem i na skrzydło, żeby mieć poczucie, że te trzy pozycje mamy dobrze zabezpieczone. Nadal mamy trochę czasu w tym letnim okienku, a dyrektor sportowy przedstawia nam kolejne kandydatury. Jesteśmy teraz z dwoma-trzema piłkarzami może nie na etapie początkowym, bardziej na takim wczesno-zaawansowanym – zapewnia opiekun Motoru.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama