Podlasie po porażce w Jarosławiu spróbuje się szybko zrehabilitować przed własną publicznością. Sokół w trzech pierwszych kolejkach wywalczył ledwie „oczko”, ale od tamtej pory poszedł do przodu. Najpierw zremisował z Wieczystą II 1:1, a ostatnio pokonał u siebie Siarkę Tarnobrzeg 2:0. Mecz w Białej Podlaskiej zostanie rozegrany już w piątek o godz. 19.57.
W sobotę swoje mecze rozegrają dwa pozostałe kluby z województwa lubelskiego. Hetman jedzie do ostatniego zespołu w tabeli (zawody rozpoczną się o godz. 16), ale nikt w obozie beniaminka z Zamościa nie spodziewa się, że to będzie „spacerek”.
Chyba wszyscy są zaskoczeni postawą zespołu z Lubaczowa. Pogoń-Sokół, to miał być zespół, który włączy się do walki o czołowe lokaty. Tymczasem po pięciu kolejkach drużyna zamyka tabelę zaledwie z jednym punktem na koncie. Po kolejnym nieudanym występie z posady trenera zrezygnował Kacper Grzesik. Na razie jego obowiązki przejął Przemysław Kuca.
– Wszyscy wskazywali Pogoń-Sokół jako jeden z mocniejszych klubów w tej lidze. Mimo tego kiepskiego startu ja nadal bym ich jednak nie przekreślał. To jest solidna ekipa. Mam nadzieję, że zaczną punktować dopiero po spotkaniu z nami – mówi Łukasz Gieresz, trener Hetmana.
Jego podopieczni w okresie przygotowawczym zagrali sparing z rywalem z Lubaczowa, a zawody zakończyły się remisem 2:2.
– Dali się wtedy poznać jako zespół bardzo intensywny. Patrząc na personalia dla wielu byli jednym z faworytów. Początek im nie wyszedł i to zdecydowanie. My nadal nastawiamy się jednak na bardzo ciężki mecz. Ta liga jest niesamowicie wyrównana i w każdym spotkaniu nie ma mowy o lekceważeniu – zapewnia szkoleniowiec beniaminka.
Lider kontra beniaminek
Chełmianka szóstego zwycięstwa z rzędu poszuka w domowym starciu z Wieczystą II (sobota, godz. 17). Ekipa z Krakowa też rozpoczęła zmagania słabo, bo od dwóch porażek.
Powoli staje jednak na nogi. Beniaminek w trzech kolejnych spotkaniach zapisał na swoim koncie siedem punktów. Ostatnio wygrał w Dębicy z Wisłoką, na trudnym terenie aż 3:0. Dzięki temu szybko wskoczył do czołowej dziesiątki, obecnie zajmuje siódmą lokatę.
– Wieczysta II na pewno już się odkręciła, bo początek miała słaby. Ostatnio zaczęli jednak wygrywać. W Dębicy rozegrali bardzo dobre zawody, trener rywali mocno ich chwalił. W przedsezonowych przymiarkach ja widziałem ten zespół w gronie faworytów. Myślałem, że: KSZO, Wiślanie, my i właśnie Wieczysta II, to będę ekipy, które znajdą się w czołówce. Pierwsze wyniki nie byli najlepsze i to była niespodzianka. Teraz widać jednak, że wracają na właściwe tory. Czeka nas trudne spotkanie, zresztą później też mamy drużynę rezerw – Wisłę II Kraków, która jest mocniejsza niż w poprzednim sezonie – wyjaśnia Ireneusz Pietrzykowski, trener biało-zielonych.

Komentarze