I jak to bywa w przypadku zespołów z tak bogatą przeszłością, kibice zobaczyli bardzo ciekawe widowisko. Początkowo gospodarze prezentowali się lepiej i ten okres zakończyli zdobyciem gola. Jego autorem był Dawid Górski, który najszybciej dopadł do piłki odbitej przez bramkarza Stali po uderzeniu Damiana Karasia.
Stal szybko rzuciła się do odrabiania strat i udało się jej to już w 26 min. Tym razem decydujące okazało się perfekcyjne wykonanie rzutu rożnego. Piłka trafiła do Wiktora Tkaczyka, a ten bez problemów zmieścił ją w bramce.
Na kolejne gole trzeba było poczekać do drugiej połowy. W 71 min Rafał Toruń posłał spod swojej bramki długie podanie. Akcja tak rozwinęła się, że piłka trafiła w pole karne powodując olbrzymie zamieszanie. W nim najlepiej odnalazł się Konrad Gasiorowski i dał Stali prowadzenie. Poniatowianom nie udało się go jednak utrzymać, bo w 87 min rzut rożny dla gospodarzy zakończył się trafieniem Kacpra Paździerskiego. – Ten wynik można śmiało uznać za sprawiedliwy. Obie strony miały swoje sytuacje i stworzyły dobre widowisko. Po naszej stronie na plus trzeba zapisać dobrą organizację gry. Chcę również pochwalić trójkę sędziowską na czele z Panią Ewą Walczyńską. To był popis świetnej pracy. Pani arbiter znakomicie panowała nad grą i dyscypliną na boisku – powiedział Andrzej Słowakiewicz, opiekun Stali Poniatowa.
Orion Niedrzwica – Stal Poniatowa 2:2 (1:1)
Bramki: Górski (18), Paździerski (87) – Tkaczyk (26), Gąsiorowski (71)
Orion: Toruń – Wilkowicz, Szymuś, Baran (55 Bielak), Piwowarski (80 Wnuczek), Żarnowski (63 Panek), Paździerski, Górski, Dziwulski (67 Olszewski), Karaś, Ściegienny.
Stal: Rybarczyk – Pikuła, Pyda, Szczawiński, Kucharczyk, Shtekh (88 I. Sowiński), Liubenko, Sarna, D. Sowiński (84 P. Wójcik), Gąsiorowski, Tkaczyk.
Sędziowała: Walczyńska. Widzów: 200.

Komentarze