Ziemia za ułamek ceny i zegar, który już tyka
Transakcja dotycząca nieruchomości przy ul. Hrubieszowskiej 102 budzi emocje samą skróconą matematyką. Działki wycenione na 7 887 900 zł mają trafić w ręce Skarbu Państwa – Ministerstwa Obrony Narodowej – za zaledwie 788 790 zł. Ponad 7-milionowy upust nie jest jednak bezwarunkowym prezentem. Ceną za bonifikatę jest wybudowanie tam ogólnopolskiego Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, a ostateczny termin wyznaczono sztywno na 28 listopada 2027 roku.
Podczas prac połączonych komisji Rady Miasta radny Marcin Lipczuk poddawał pod wątpliwość oddawanie nieruchomości na własność:
„Pozbywamy się majątku wartego około 9 milionów w kwocie około 800 tysięcy” – zauważył Lipczuk, dopytując o twarde gwarancje prawne.
Przedstawiciele ratusza uspokajali, że umowa przewiduje restrykcyjny mechanizm zwrotu bonifikaty, jeśli grunt zostałby wykorzystany w innym celu lub inwestycja nie powstała na czas. Zależność finansową między szczeblami podsumowano podczas obrad krótko: „Oni przed nami, a my przed wojewodą”. Przy przekazaniu gruntu padła też wymowna refleksja: „Historia zatacza koło, te grunty były w wojsku i wracają do wojska”.
Muzeum dla państwa, Centrum dla miasta
Operacja opiera się na liście intencyjnym z 26 marca 2026 roku, który podpisali wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz prezydent Chełma Jakub Banaszek. Zakłada on rozbicie dotychczasowego projektu na dwa niezależne podmioty.
Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej – przejdzie pod państwowe skrzydła jako planowany oddział Muzeum Wojska Polskiego. Zajmie się klasyczną wystawiennością, dokumentacją zbrodni i historią 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Zaś całość jego funkcjonowania sfinansuje strona rządowa.
Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – pozostanie miejską jednostką budżetową, odpowiedzialną za badania naukowe, edukację oraz dialog polsko-ukraiński.
Dotacyjny warunek i pytania bez odpowiedzi
To właśnie samorządowa część przedsięwzięcia wywołała najgłębszy opór części radnych. Wiceprzewodnicząca rady Małgorzata Sokół głośno podważała zasadność tworzenia odrębnego podmiotu o zbliżonym profilu badawczym:
„Zastanawiam się, po co nam kolejna instytucja kultury, która będzie kolejnym obciążeniem dla budżetu samorządu” – argumentowała Małgorzata Sokół.
Na pytanie radnego Stanisława Mościckiego o roczny koszt utrzymania nowej jednostki miejskiej urzędnicy odpowiedzieli wprost: „Nie mamy jeszcze dokładnych kosztów funkcjonowania”.
Dlaczego zatem Chełm po prostu nie przekazał wojsku całego projektu? Ratusz tłumaczy, że ma związane ręce. Nieruchomość została wcześniej nabyta ze środków dotacji wojewody, przyznanej na utworzenie obu podmiotów jednocześnie. Jak wyjaśnił zastępca prezydenta: „Dzisiaj nie możemy zrezygnować z części realizacji tego zadania”, gdyż groziłoby to koniecznością zwrotu dofinansowania.
Mimo tych wątpliwości i niewiadomych budżetowych Rada Miasta ostatecznie dała zielone światło obu kluczowym decyzjom.
Zamiar podziału instytucji poparło 18 radnych (1 osoba wstrzymała się od głosu, 3 radnych nie oddało głosu, 1 był nieobecny).
Sprzedaż nieruchomości dla MON z 90-procentową bonifikatą również przyjęto większością 18 głosów za (3 radnych wstrzymało się od głosu, 1 nie oddał głosu, 1 był nieobecny).
Formalne klamry zostały zapięte, ale ostateczny sprawdzian nastąpi dopiero 28 listopada 2027 roku – kiedy przy Hrubieszowskiej ma stanąć państwowe muzeum, a miejska kasa wystawi pierwszy pełny rachunek za utrzymanie Centrum.


Komentarze