Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Chełm

Pociąg wjeżdża, autobus właśnie odjeżdża. CLA policzy pasażerów i przemebluje rozkład

Pociąg z Warszawy wjeżdża na peron w Chełmie, a miejski autobus właśnie zamyka drzwi i rusza z pętli. Przez pięć minut różnicy w rozkładzie pasażerowie zostają na lodzie. Sprawa jednego spóźnionego kursu wywołała na sesji Rady Miasta gorącą dyskusję, która doprowadziła do ważnej deklaracji: pod koniec roku Chełmskie Linie Autobusowe przeanalizują dane z bramek zliczających pasażerów i przemeblują całą siatkę połączeń.
Autobus wodorowy Nesobus
Projekt nowego schematu na zostać poddany konsultacjom z mieszkańcami

Autor: Kamil Pomorski

Pięć minut, które psuje cały plan

Darmowy autobus niewiele daje, jeśli odjeżdża kilka minut przed przyjazdem pociągu, z którego mogliby skorzystać jego pasażerowie.

Na problem braku synchronizacji miejskiej komunikacji z rozkładem jazdy PKP zwrócił uwagę radny Marcin Lipczuk. Podał konkretny przykład z sobotniego wieczoru, gdy do Chełma wracają m.in. studenci i osoby odwiedzające rodziny.

– Autobus w sobotę, który odjeżdża z dworca PKP o godzinie 21.08, wyjeżdża dokładnie pięć minut przed przyjazdem pociągu z Warszawy. Nawet osoby, które wysiadają z pociągu, widzą ten autobus, ale już nie zdążą dojść, bo on odjedzie – argumentował Lipczuk.

Radny apelował, by dworzec kolejowy stał się jednym ze strategicznych punktów przy układaniu siatki połączeń. Zwrócił też uwagę na słabe skomunikowanie poszczególnych części miasta oraz zaledwie trzy weekendowe kursy linii nr 11.

PKP zmienia rozkład sześć razy w roku

Prezes Chełmskich Linii Autobusowych zwrócił jednak uwagę, że pełne dopasowanie miejskich autobusów do kolei nie jest proste. Spółka obsługuje około 4 mln pasażerów rocznie, tymczasem PKP koryguje swój rozkład jazdy aż sześć razy w roku.

– My nie możemy wachlować tym rozkładem jazdy sześć razy w ciągu roku, bo ludzie, którzy korzystają, układają sobie życie pod rozkład jazdy – tłumaczył szef CLA.

Zarząd spółki nie odrzucił jednak uwag radnego. Zapowiedział, że przyjrzy się kursom wieczornym i nocnym oraz możliwości ich lepszego dopasowania do godzin przyjazdów pociągów.

Bramki pokażą, gdzie potrzebne są autobusy

Większe zmiany w komunikacji miejskiej mają zostać przygotowane na podstawie danych z bramek zliczających pasażerów. Urządzenia zamontowano we wszystkich autobusach w listopadzie ubiegłego roku.

CLA chce dzięki nim dokładnie sprawdzić, na których trasach i o jakich porach autobusy są najbardziej obciążone, a gdzie liczba pasażerów jest niewielka.

– Tam, gdzie nie ma dużego obłożenia, będziemy mogli ograniczyć kursowanie, przerzucić je do tych obszarów, gdzie jest duże obłożenie, a może pojazdów jest za mało” – zapowiedział prezes CLA.

Spółka zapowiada, że zanim zostaną wprowadzone większe zmiany w rozkładach lub nowe trasy, projekt ma zostać przedstawiony mieszkańcom do konsultacji.

Przykładem ostatniej korekty siatki połączeń jest uruchomiona 1 sierpnia linia nr 5, obsługująca obszar Wolwinowa i Kosynierów.

Darmowa komunikacja w Chełmie zdejmuje z pasażerów koszt przejazdów i przesiadek. Teraz dane z bramek mają odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy miejskie autobusy rzeczywiście jeżdżą tam i wtedy, gdy chełmianie najbardziej ich potrzebują.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama