Bonin obecnie jest trenerem czwartoligowego Lewartu Lubartów, ale od siódmego września będzie pełnił funkcję asystenta trenera pierwszego zespołu Górnika Łęczna. Tym samym najbliższy mecz Lewartu przeciwko Świdniczance będzie ostatnim, w jakim drużynę poprowadzi Bonin.
Dla Bonina będzie to kolejny powrót do Łęcznej. W latach 2013–2018 reprezentował barwy Górnika, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników klubu w ostatnich latach. W zielono-czarnych barwach rozegrał 167 spotkań, w których zdobył 33 bramki. Aż 48 razy zakładał opaskę kapitana. Występował z Górnikiem zarówno na poziomie I ligi, jak i Ekstraklasy.
Po zakończeniu piłkarskiej kariery Bonin pozostał przy futbolu. W 2023 roku powrócił do Górnika, gdzie przez pół roku współtworzył sztab szkoleniowy zespołu rezerw oraz drużyny juniorów młodszych. Następnie pracował jako pierwszy trener w Chełmiance, a obecnie jest szkoleniowcem wspomnianego Lewartu. W najbliższy poniedziałek zamelduje się jednak ponownie w Łęcznej, a jego kontrakt będzie obowiązywać do końca sezonu 2026/2027.
– Cieszę się, że ponownie będę mógł pracować w Górniku Łęczna. To klub, z którym jestem mocno związany i który zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w moim sercu. Teraz wracam w nowej roli i chcę swoją wiedzą, doświadczeniem oraz znajomością tego środowiska pomóc drużynie i całemu sztabowi w realizacji naszych celów – mówi Grzegorz Bonin.
Bonin to kolejny były piłkarz Górnika, który będzie pracować przy pierwszej drużynie. Trener Szatałow stawia na ludzi, których kiedyś prowadził jako piłkarzy. Za szkolenie bramkarzy u zielono-czarnych odpowiada Sergiusz Prusak, a jednym z asystentów jest już od kilku miesięcy Łukasz Mierzejewski. Cała trójka w przeszłości występowała w Górniku nawet na poziomie ekstraklasy, a z ławki trenerskiej dowodził nimi właśnie Szatałow.

Komentarze