• Jak oceniasz mecz z Legią?
– Na pewno z naszej strony, to był dobry występ. Mieliśmy kontrolę od początku do końca. Szybko strzelona bramka, później kolejna, dlatego myślę, że mecz w pełni pod nasze dyktando i zasłużona wygrana 3:0.
• Co się wydarzyło przy tej nieuznanej bramce?
– Nie wiem. Ja na pewno nie dotknąłem bramkarza. W trakcie spotkania rozmawiałem z obrońcą Legii i mówił, że bramkarz bardziej wpadł w niego. Trudno mi powiedzieć, czego tam doszukali się sędziowie. Dopiero, jak obejrzę to sobie w szatni, to będę mógł ocenić.
• Duża była w was złość po sobotniej porażce z Piastem Gliwice?
– Na pewno. Myślę, że było to widać po nas, że chcieliśmy wynagrodzić sobie i kibicom ten najgorszy mecz w sezonie, jaki zagraliśmy z Piastem. To nam się udało. Takie zwycięstwa na pewno nas napędzają. Wiedziałem, że prędzej czy później ta drużyna musi tak zagrać i wygrać w takim stylu. Widzę, jak trenujemy. Mam nadzieje, że to początek jakiejś fajnej serii.
• Z Piastem był najgorszy występ w sezonie, a z Legią najlepszy?
– Póki co wydaje mi się że tak, ta kontrola była z naszej strony. Było czuć z boiska, że wszystko nam się układało i to dodatkowo nas napędzało. Legia chyba nie stworzyła sobie żadnej stuprocentowej sytuacji i to też na pewno nas cieszy.
• Pod względem mentalnym, to powinien być dla was ważny moment...
– Takie zwycięstwo na pewno pomaga wierzyć bardziej w to co robisz, że to co trenujesz i jaki masz pomysł na granie – to daje efekty. Potrzebujesz takiego zwycięstwa, żeby w pewnym momencie coś zaskoczyło. Mam nadzieję, że u nas zaskoczyło właśnie od tego meczu i że teraz będziemy już regularni.
• Drugi mecz z Legią pewnie będzie wyglądał inaczej?
– Na pewno nie będzie taki sam, ale my chcemy wygrać także w lidze i zrobimy wszystko, żeby się jak najszybciej zregenerować, a następnie odpowiednio przygotować do tego sobotniego spotkania. Żeby przede wszystkim siły i pomysł na grę były tak dobre, jak we wtorek.
• Co tak naprawdę zmieniliście przez te kilka dni po Piaście...
– Nic, trenowaliśmy tak samo, jak wcześniej. Nie było dużo czasu. Ja widzę, jak drużyna trenuje, to dla mnie nie jest nowość, że zagraliśmy taki mecz. Robimy takie akcje codziennie na treningach. Ten mecz udowodnił nam i innym, że będziemy robić w tym sezonie fajne rzeczy.
• To która twarz Motoru jest prawdziwa: ta z soboty czy z wtorku?
– Na pewno ta z wtorku.
• Gracie dalej w STS Pucharze Polski, a na kogo chcielibyście dalej trafić?
– Wiadomo, że puchar ma swoje prawa, każdy może wygrać z każdym. Fajnie było zagrać i pokonać taki zespół, jak Legia. To większa przyjemność, niż zagrać z rywalem z trzeciej ligi i jeździć gdzieś po Polsce, to na pewno byłoby też bardziej męczące.

Komentarze