Chyba rywalizacja z żadnym innym zespołem PGE Ekstraligi nie elektryzuje kibiców Orlen Oil Motoru, tak jak z ekipą z Torunia. W poprzednich latach „Koziołki” zdecydowanie zdominowały najlepszą żużlową ligę świata, ale z czasem było im coraz trudniej, aż w poprzednim sezonie po złoto sięgnęła właśnie PRES Grupa Deweloperska
W 2019 roku w szóstej kolejce fazy zasadniczej Lublinianie wygrali u siebie 48:42, a w rewanżu w dziewiątej kolejce pokonali Torunian 53:37. Dwa lata później, w piątej kolejce „Koziołki wygrały u siebie 51:39, a w Toruniu także okazali się lepsi, ale wygrali już tylko 46:44.
W 2022 roku kalendarz ułożył się tak, że Motor najpierw zawitał do Torunia. W czwartej kolejce Lublinianie wygrali na Motoarenie 48:42. Rewanż w Lublinie, który miał miejsce w 11. kolejce również zakończył się po myśli Orlen Oil Motou (55:35)
W tym samym sezonie w półfinale doszło do kolejnych starć na linii Lublin – Toruń. W pierwszym z nich na Motoarenie gospodarze wygrali 50:40, a w rewanżu Motor odrobił straty zwyciężając 54:36.
Kolejne emocje przyniósł sezon 2023. W rundzie zasadniczej, w szóstej kolejce w Toruniu triumfowali gospodarze wygrywając 46:44, a w Lublinie Motor wygrał 59:31. Kolejny raz obie drużyny spotkały się na poziomie ćwierćfinałów. W Toruniu Motor wygrał 47:42 i było to ich ostatnie do tej pory zwycięstwo na tym torze. Z kolei rewanż przy Alejach Zygmuntowskich przyniósł wygraną Koziołków 49:41.
Dokonali niemal niemożliwego
Czas na sezon 2024, który był chyba najbardziej spektakularny. W trzeciej kolejce Motor wygrał u siebie 53:37, a w rewanżu lepszy był zespół z Torunia zwyciężając 48:42. Następnie oba zespoły spotkały się w walce o finał PGE Ekstraligi. W pierwszym meczu w Toruniu Motor uległ aż 39:51, ale w rewanżu dzięki spektakularnej jeździe odrobił straty z nawiązką wygrywając 59:31.
Miniona kampania przyniosła jednak ostateczny kres dominacji „Koziołków”. W rundzie zasadniczej Motor co prawda wygrał u siebie 55:35, ale w rewanżu, który odbył się tydzień później, przegrał 42:48. Takie wyniki nie zwiastowały tego, co wydarzyło się w fazie play-off. Motor i PRES Grupa deweloperska spotkały się w walce o złoty medal. Pierwszy mecz w Toruniu miejscowi wygrali 54:36, a w rewanżu nie pozwolili Lublinianom na odrobienie strat. Motor wygrał co prawda 52:38, ale musiał zadowolić się „tylko” srebrnym medalem.
W obecnym sezonie oba zespoły spotkały się już w pierwszej kolejce. W Lublinie Motor wygrał 56:34, ale w rewanżu w dziewiątej kolejce przegrał na wyjeździe aż 29:61. Ten wynik może więc budzić ogromny niepokój przed kolejną wizytą na Motoarenie. Najpierw jednak trzeba skupić się na kolejnej domowej rywalizacji. Jak pokazuje historia Bartosz Zmarzlik i spółka muszą zrobić wszystko, by na swoim torze wypracować sobie jak największą zaliczkę przed rewanżem, bo każdy dodatkowy punkt przewagi w finalnym rozrachunku może być tym na wagę złota.
Jakie nastroje panują przed kolejną odsłoną starcia na linii Lublin – Toruń? Na pewno w obu obozach są bojowe, a kibice szykują się na kolejne dwa spektakularne spotkania. Lublinianie w tym sezonie byli w tarapatach już nie jeden raz i być może przeciwności losu z jakimi zmagała się drużyna trenera Macieja Kuciapy zahartują zespół w arcytrudnych starciach półfinałowych.
Początek niedzielnego meczu na torze przy Alejach Zygmuntowskich zaplanowano na godzinę 19.30. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie Canal+ Sport. Tradycyjnie zachęcamy kibiców do śledzenia relacji „bieg po biegu” pod adresem dziennikwschodni.pl

Komentarze