Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

„Kobiety są najwspanialszym tematem”. Marta Zabłocka o malowaniu, inspiracjach i powrotach do sztuki

Na wystawie Marty Zabłockiej zobaczymy portrety kobiet. Artystka przyznaje, że właściwie od zawsze właśnie one są jej ulubionym tematem. – Kobiety są najwspanialszym i najwdzięczniejszym tematem do przedstawiania – mówi. O tym, skąd bierze swoje modelki, dlaczego nie maluje codziennie i kiedy pojawia się wena, opowiada w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.
„Kobiety są najwspanialszym tematem”. Marta Zabłocka o malowaniu, inspiracjach i powrotach do sztuki

Co możemy zobaczyć na wystawie?

Marta Zabłocka: To wystawa mojego malarstwa. Maluję wyłącznie kobiety, więc jest to zestaw kobiecych portretów.

Skąd wzięła się inspiracja właśnie takim tematem?

MZ: Ciężko powiedzieć. Od zawsze maluję tylko kobiety. Nic innego mnie nie interesuje. W szkole byłam zmuszana do malowania martwej natury, ale nie sprawiało mi to takiej radości. Uważam, że kobiety są najwspanialszym i najwdzięczniejszym tematem do przedstawiania.

To cofnijmy się do początków. Skąd w ogóle wzięła się u pani pasja do malowania?

MZ: Rysuję, odkąd umiem trzymać długopis. Jeżeli chodzi o malarstwo, to nie było z tym tak łatwo. W szkole byłam bardziej przymuszana do malowania, niż robiłam to z chęcią. Ta pasja zrodziła się właściwie po zakończeniu szkoły plastycznej, kiedy już nie musiałam tego robić.

Czyli dopiero kiedy malowanie przestało być obowiązkiem, pojawiła się prawdziwa potrzeba malowania?

MZ: Dokładnie. Kiedy nie musisz już czegoś robić na siłę, to zawsze robi się to z większą przyjemnością. Po prostu zapragnęłam malować.

A skąd bierze pani kobiety, które później pojawiają się na obrazach?

MZ: Wyszukuję odpowiednie kobiety. Maluję ze zdjęć. Czasem są to fotografie znalezione w internecie, które przerabiam i przedstawiam w swojej interpretacji. Czasem są to kobiety ze zdjęć, które sama zrobię.

Czyli gdyby ktoś zobaczył pani obrazy i pomyślał: „Chciałabym mieć swój portret namalowany przez Martę Zabłocką”, może się zgłosić?

MZ: Można spróbować, ale w moim przypadku malarstwo nie jest codziennością. Nie maluję codziennie i wcale nie maluję dużo. Zdarza się, że potrzebuję inspiracji. Moja inspiracja przychodzi raz na parę lat i wtedy wykonuję całą serię obrazów. Trudno się po prostu w taki moment wstrzelić.

Czyli malowanie musi poczekać na odpowiedni moment?

MZ: Tak. Także moja kariera zawodowa nie jest do końca związana z malarstwem, więc przede wszystkim potrzebuję mieć na nie czas. Można spróbować się zgłosić, ale proszę się nie obrażać jeśli odmówię. Może następnym razem, kiedy wena się obudzi.

Do kiedy można oglądać pani prace? I czy później będzie można je kupić?

MZ: Wystawę można oglądać tylko do końca tego miesiąca. Być może ją powtórzymy, być może te prace jeszcze się pojawią. Obrazy można oczywiście kupować.


Wystawa artystki 

Wystawa Marty Zabłockiej dostępna jest w restauracji „Kulturalna” oraz foyer hotelu Arche przy ul. Zamojskiej w Lublinie do końca miesiąca. Malarka zachęca do obejrzenia prac. Po wystawie prace będą dostępne do sprzedaży.

 

Malarstwo to jednak tylko jedna z dziedzin, w których Marta Zabłocka wykorzystywała swój talent. Przez lata była związana także ze światem tatuażu. To właśnie ta profesja pozwoliła jej pracować i podróżować po świecie. Tatuowała m.in. w Los Angeles, na słynnej Venice Beach.

Jej charakterystyczny styl przyniósł jej rozpoznawalność w branży. Brała udział w międzynarodowych konwentach tatuażu, występowała również w roli jurorki, oceniając prace innych artystów.

Dziś, jak sama mówi, oddaje miejsce przy fotelu kolejnemu pokoleniu. Po zostaniu mamą zmieniła zawodowe priorytety i coraz mocniej skupia się na przekazywaniu zdobytego przez lata doświadczenia. Prowadzi szkolenia z tatuażu oraz makijażu permanentnego, podczas których młodzi artyści mogą uczyć się nie tylko techniki, ale również wypracowywania własnego stylu.

Więcej informacji o jej działalności, pracach i szkoleniach można znaleźć na www.wyzwanietatuowanie.pl oraz www.akademiapiegow.pl


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama