Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor ciągle bez dyrektora sportowego, za chwilę bez wiceprezesa

Kolejne zaskakujące wieści z lubelskiego klubu. Dzień po porażce z Rakowem, Motor poinformował, że rezygnację z zajmowanego stanowiska złożył wiceprezes Łukasz Jabłoński.
Motor ciągle bez dyrektora sportowego, za chwilę bez wiceprezesa
Łukasz Jabłoński wkrótce pożegna się z Motorem Lublin

Autor: Łukasz Wójcik/Motor Lublin

Pożegnanie po dwóch latach

We wtorek żółto-biało-niebiescy odpadli z STS Pucharu Polski, chociaż awans do 1/8 finału był już na wyciągnięcie ręki. Raków wyrównał w doliczonym czasie gry, a w konkursie rzutów karnych wygrał 3:1.

Dzień później okazało się, że nadchodzą kolejne zmiany w „gabinetach”. Wiceprezes Motoru Łukasz Jabłoński złożył rezygnację, a pracę w klubie zakończy 30 listopada.

– Wiceprezes Zarządu Motor Lublin S.A. Łukasz Jabłoński złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Będzie wykonywał swoje obowiązki do 30 listopada 2026 roku, tak aby zapewnić spokojne i uporządkowane przekazanie prowadzonych spraw – poinformował klub z Lublina.

Jabłoński wcześniej pracował w Koronie Kielce. W Lublinie pojawił się ciut ponad dwa lata temu.

– Odpowiadał za obszar administracyjny, prawny, finansowy, marketingowy i infrastrukturalny oraz za zapewnienie serwisu dla działu sportowego –wyjaśnia Motor.

Klub nie chce jednak komentować powodów rezygnacji wiceprezesa.

– Wszelkie informacje dotyczące dalszych decyzji klub będzie przekazywał w osobnych komunikatach, publikowanych za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej oraz w mediach społecznościowych – czytamy w komunikacie.

Co z dyrektorem sportowym?

Przypomnijmy, że od niemal miesiąca żółto-biało-niebiescy nie mają dyrektora sportowego. Po tym, jak zwolniony został Veljko Nikitović, Zbigniew Jakubas, czyli większościowy udziałowiec klubu, cały czas ma prowadzić rozmowy z kandydatami na nowego szefa pionu sportowego. W mediach przewijały się nazwiska Dariusza Sztylki czy Jacka Zielińskiego, byłego obrońcy Legii Warszawa. Na razie nie udało się jednak sfinalizować rozmów. 

A przecież drużyna jest w newralgicznym momencie. Wielkimi krokami zbliża się zimowe okienko transferowe, w którym potrzeba będzie wzmocnień, aby Motor nie musiał drżeć o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. 

Jak zapewnia trener Misiura, mimo nieobecności dyrektora wszyscy pracują normalnie, a za obserwacje piłkarzy odpowiada teraz Paweł Belina. Nowych zawodników klub ma ponownie szukać także w Senegalu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama