Korbecki strzela i asystuje
Przed sobotnim meczem Górnik opublikował na swojej stronie internetowej raport medyczny. Z powodu urazów w kadrze meczowej zabrakło Adama Dei (drobny uraz mięśniowy) i Mateusza Hołowni (zmaga się z urazem stawu skokowego). Natomiast nie podano informacji o zdrowiu Kacpra Radkowskiego, który przedwcześnie opuścił boisko we wtorkowym meczu STS Pucharu Polski przeciwko GKS Katowice.
Przed pierwszym gwizdkiem sobotniego spotkania ciężko było wskazać faworyta, ale Górnik chciał wykorzystać atut swojego boiska. Już w 11 minucie gospodarze prowadzili 1:0. Stojący niemal na środku boiska Fryderyk Janaszek przedłużył głową podanie do Bartłomieja Korbeckiego. Ten pomknął w kierunku bramki Znicza, położył na ziemi bramkarza, a następnie oddał strzał obok wracającego na linię bramkową Jarosława Jacha. W 23 minucie było 2:0. Korbecki otrzymał piłkę w środku boiska i podał do świetnie wybiegającego Wiktora Niewiarowskiego. Ten nieco wyrzucił się ze światła bramki, ale posłał piłkę między nogami bramkarza rywali. Znicz w pierwszej połowie stworzył sobie jedna groźną okazję. W 36 minucie po rzucie rożnym główkował Jarosław Jach, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Rogala stawia kropkę nad "i"
Tuż po zmianie stron goście mogli zdobyć gola kontaktowego. Po dobrej zespołowej akcji Bartosz Mazurek oddał strzał z 10. metra, a piłkę sprzed linii bramkowej wybił Rafał Kobryń. Natomiast w 68 minucie Adam Matysek poradził sobie z mocnym strzałem Adriana Kazimierczaka.
Ostatnie fragmenty gry należały do Łęcznian. W 72 minucie Jakub Myszor zagrał do Samuela Quainoo, a ten huknął z woleja w poprzeczkę. Cztery minuty później gospodarze zadali decydujący cios. Po kontrataku piłka trafiła do Grzegorza Rogali, a ten mierzonym strzałem niemal z linii pola karnego trafił na 3:0.
Wygrana ze Zniczem była dla Górnika ósmą wygraną w tym sezonie, a piątą u siebie. Natomiast Pruszkowianie przegrali drugi mecz w obecnej kampanii, ale po raz pierwszy na wyjeździe.
Po meczu z liderem, w następnej kolejce Górnik zagra na wyjeździe z ostatnim zespołem w Betclic II Lidze. Szóstego listopada o godzinie 18 podopieczni trenera Jurija Szatałowa zmierzą się w Rzeszowie z tamtejszą Resovią.
Górnik Łęczna – Znicz Pruszków 3:0 (2:0)
Bramki: Korbecki (11), Niewiarowski (23), Rogala (76).
Górnik: Matysek – Quainoo (85 Stadnicki), Kobryń, Jaroszyński, Rogala (85 Turek), Myszor – Niewiarowski (67 Ahmedov), Tkacz, Walski, Korbecki (73 Novotny) – Janaszek (67 Antkowiak).
Znicz: Napieraj – Zawistowski (76 Hołuj), Jach, Pawlik, Barnowski – Kosmalski (32 Karo, 76 Szafrański), Broniewski (46 Redliński), Ochronczuk, Proczek – Mazurek (62 Bartoszewicz), Kazimierczak.
Żółte kartki: Korbecki, Walski, Tkacz – Zawistowski, Ochronczuk.
Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko).
Górnik Łęczna po pokonaniu GKS Katowice w STS Pucharze Polski poszedł za ciosem i ograł u siebie Znicz Pruszków
Wojciech Szubartowski


Komentarze