Avia, która w poprzedniej rundzie STS Pucharu Polski pokonała u siebie Wieczystą Kraków, do meczu z kolejnym przedstawicielem PKO BP Ekstraklasy podeszła bez żadnych kompleksów. Początek spotkania upłynął pod kątem odważnych ataków gospodarzy, którzy jak najszybciej chcieli zdobyć gola. W 12 minucie niecelnie uderzał Andrij Remeniuk, ale już chwilę później emocje sięgnęły zenitu. Po dośrodkowaniu w pole karne gości piłkę do siatki strzałem głową skierował Szymon Kamiński i stadion wpadł w euforię. Ta trwała jednak bardzo krótko, bo sędzia nie uznał trafienia ze względu na spalonego. Natomiast po kwadransie gry uderzenie Dominika Pisarka po dobrze przeprowadzonej kontrze minęło nieznacznie słupek bramki ekipy z Radomia.
Radomiak przetrwał ciężki początek i napór drugoligowca i w 22 minucie wyszedł na prowadzenie. Po dobrze bitym rzucie rożnym piłkę do siatki gospodarzy skuteczną główką skierował Abdoul Tapsoba.
Gospodarze nie zamierzali się jednak poddawać i w 33 minucie mógł być remis. Piłkę przed polem karnym zgarnął Remeniuk, podbił ją sobie kolanem i oddał strzał z powietrza, a piłka trafiła w poprzeczkę. Natomiast chwilę później po zamieszaniu w polu karnym i strzale Pisarka piłkę sprzed linii bramkowej wybił Jan Grzesik i do przerwy o jednego gola lepsi byli goście.
Najpierw kartka, później VAR i karny
Druga część spotkania zaczęła się od kolejnych ataków Avii. W 48 minucie kolejny raz sprzed pola karnego uderzał Remeniuk, ale tym razem piłka trafiła w boczną siatkę. W 50 minucie mogło być 1:1. Dave Assuncao wbiegł z prawej strony w pole karne gości i oddał mocny strzał, który trafił prosto w Bartłomieja Gradeckiego. W odpowiedzi zza „szesnastki” uderzał Romario Baro a piłkę świetnie odbił Łukasz Jakubowski. W 68 minucie po rzucie rożnym główkował Dominik Pisarek, ale nieznacznie przestrzelił. Natomiast w 75 minucie Manu będąc w sytuacji sam na sam z Jakubowskim trafił w poprzeczkę. 60 sekund później gospodarzy znów uratowało obramowanie bramki po strzale głową Goure.
Avia walczyła jednak do końca. W doliczonym czasie gry Marcin Pigiel upadł w polu karnym Radomiaka. Początkowo sędzia pokazał piłkarzowi ze Świdnika żółtą kartkę za symulowanie, ale po chwili został zaproszony do monitora na analizę VAR i podyktował rzut karny anulując tym samym napomnienie dla gracza ze Świdnika. Do piłki podszedł Grzegorz Aftyka i wytrzymując presję doprowadził do dogrywki.
"Złoty gol" Wełniaka
Dodatkowe 30 minut przyniosło finalne rozstrzygnięcie. W 114 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym gości świetnie znalazł się Kacper Wełniak i strzałem z bliska trafił na 2:1 i zapewnił Avii awans do 1/8 finału.
– Pokazaliśmy na tle ekstraklasowego rywala, że pomiędzy drugą ligą, a ekstraklasą nie ma przepaści. W mojej opinii byliśmy zespołem lepszym i pokazaliśmy, że jesteśmy pucharową drużyną. Gramy dalej i chcemy w tych rozgrywkach zajść jak najdalej – powiedział na antenie TVP Sport „na gorąco” po spotkaniu Kacper Wełniak, napastnik Avii.
Po meczu w STS Pucharze Polski piłkarze ze Świdnika wrócą do rywalizacji w Betclic II Lidze. Świdniczanie swój mecz w ramach 14. kolejki rozegrają w poniedziałek w Chojnicach przeciwko tamtejszej Chojniczance (godz. 18).
Avia Świdnik – Radomiak Radom 2:1 po dogrywce (1:1)
Bramki: Aftyka (90-karny), Wełniak (114) – Tapsoba (25).
Avia: Jakubowski – Assuncao, Zbozień, Orzechowski, Kołodziejski (46 Kumorek), Pigiel (106 Kalinowski) – Falbierski (73 Aftyka), Kamiński (87 Jodłowski), Uliczny (73 Kryeziu), Remeniuk – Pisarek (73 Wełniak).
Radomiak: Gradecki – Grzesik, Szcześniak (60 Kingue), Dieguez (91 Donis), Conrado – Nunnely (60 Manu), Koperski, Karasek, Baro (71 Luquinhas), Balde (60 Lumungo) – Tapsoba (77 Goure).
żółte kartki: Dirguez, Karasek.
sędziował: Damian Krumplewski (Olsztyn).

Komentarze