Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Zamość

Rozmach za miliony kontra proza dnia codziennego. O dwóch twarzach inwestycyjnego przełomu w Zamościu

Wielomilionowy aquapark z hotelem na setkę pokoi oraz dwa potężne kompleksy handlowe przy ulicy Legionów – Zamość stoi na progu inwestycyjnego skoku, jakiego nie widziano tu od lat. Gdy jednak władze roztaczają wizje nowoczesnego centrum turystyki i handlu, lokalni przedsiębiorcy z niepokojem przeliczają koszty tych zmian. Podczas ostatniej sesji Rada Miasta stała się areną zderzenia dwóch światów: samorządowców marzących o wielkich projektach i biznesmenów walczących o warunki do pracy na kolejny dzień.
Zamość panorama
Prawdziwym sprawdzianem dla samorządu będzie to, czy za deklaracjami o mieście przyjaznym biznesowi pójdą konkretne i bezpieczne rozwiązania dla tych, którzy od lat tworzą w Zamościu miejsca pracy

Źródło: zwiedzajlubelskie.pl

Rzadko kiedy podczas jednego posiedzenia samorządu tak wyraźnie ujawnia się fundamentalny dylemat rozwoju miast. Z jednej strony mowa o inwestycji handlowej na obszarze przekraczającym 18 hektarów, którego skupowanie trwało niemal dwie dekady. Z drugiej – dramatyczny apel reprezentantów 35 lokalnych firm transportowych i logistycznych, dla których zapowiedź budowy kompleksu rekreacyjnego oznacza groźbę utraty kluczowego placu manewrowo-postojowego przy ul. Studziennej.

Aquapark za 200 milionów. Wielka wizja na terenie dzisiejszego parkingu

Kluczowym punktem debaty stała się koncepcja przedstawiona przez prezydenta Rafała Zwolaka. W rejonie ulicy Studziennej, na obszarze pełniącym dziś funkcję parkingu dla ciężarówek, miasto rozważa budowę nowoczesnego kompleksu turystyczno-rekreacyjnego o szacowanej wartości od 150 do 200 milionów złotych.

Według przedstawionej wizji na tym terenie miałby powstać aquapark z podgrzewanymi basenami, mający przyciągać odwiedzających przez cały rok, a także hotel oferujący około 100 pokoi oraz parking podziemny, który rozwiązałby problemy komunikacyjne w tym rejonie. Choć projekt brzmi imponująco i mógłby dać potężny impuls branży gastronomicznej i usługowej, prezydent zastrzegł, że na razie jest to jedynie koncepcja – brak wiążącego harmonogramu, spiętego budżetu czy umowy z wykonawcą. Przypomniał przy tym historię planowanej w tym samym miejscu filharmonii, z której po latach przygotowań nic nie wyszło.

Trzydzieści pięć firm i jeden parking. Przedsiębiorcy biją na alarm

Problem polega na tym, że działka przy Studziennej nie jest pustym terenem czekającym na inwestora. Od lat funkcjonuje tam parking obsługujący kluczowe dla miasta przedsiębiorstwa transportowe, które zaopatrują zamojskie hurtownie, zakłady produkcyjne i sklepy. Podczas sesji reprezentant biznesu odczytał stanowisko, w którym wprost ostrzeżono przed skutkami odebrania im tego miejsca.

Dla około 35 zamojskich firm utrata placu przy Studziennej to nie kwestia wygody, ale groźba paraliżu operacyjnego. Przedsiębiorcy wskazali, że w mieście brakuje alternatywnych, równie dużych i zabezpieczonych terenów dla ciężarówek, co w konsekwencji może wymusić redukcję zatrudnienia, ograniczenie skali działalności, a w skrajnych przypadkach likwidację niektórych podmiotów. Występujący w imieniu firm zadeklarowali gotowość do przeniesienia, stawiając jednak twardy warunek: samorząd musi najpierw wskazać i przygotować odpowiedni plac zastępczy.

„My na pewno was nie zostawimy”. Prezydent uspokaja

W odpowiedzi na obawy transportowców prezydent Rafał Zwolak zapewnił, że nagła likwidacja placu nikomu nie grozi, przypominając, że osobiście przedłużył umowę dzierżawy terenu, która obowiązuje do końca 2027 roku.

– My na pewno was nie zostawimy – padła deklaracja ze strony prezydenta, który jako potencjalną lokalizację zastępczą wskazał wstępnie rozważany kiedyś teren wzdłuż ulicy Szczebrzeskiej (w rejonie sklepu Biedronka).

Na razie nie przedstawiono jednak konkretnego projektu ani wiążących decyzji dotyczących nowej działki. Przedstawicielka miejskiego wydziału planowania przestrzennego przypomniała dodatkowo, że parking od początku miał charakter tymczasowy – w styczniu 2020 roku Rada Miasta uchwaliła zmianę planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP), przeznaczając ten obszar pod usługi publiczne, obiekty hotelowe i gastronomię.

Nowe handlowe oblicze Zamościa? Dwa przedsięwzięcia przy Legionów

Podczas tej samej sesji wybrzmiał kolejny temat inwestycyjny. W odpowiedzi na pytania radnych Janusza Kupczyka oraz Agnieszki Jaczyńskiej – dopytującej m.in. o potencjalną budowę galerii handlowej oraz pojawienie się w mieście marki Decathlon – przedstawiciele magistratu potwierdzili, że toczą się postępowania administracyjne dotyczące dwóch odrębnych przedsięwzięć handlowo-usługowych w rejonie ulicy Legionów.

Władze nie potwierdziły konkretnych nazw najemców, jednak dyrektor Tomasz Kossowski uchylił rąbka tajemnicy, wskazując na gigantyczną skalę przygotowań. Wyjaśnił, że w przypadku jednego z projektów proces skupowania i porządkowania gruntów o powierzchni przekraczającej 18 hektarów trwał około 18 lat, z kolei prezydent Zwolak dodał, że same bezpośrednie rozmowy z inwestorami toczą się od dwóch lat. Kluczowym elementem przygotowań jest rozbudowa układu komunikacyjnego, w tym analizowana możliwość przedłużenia ulicy Kilińskiego w kierunku Majdanu z wykorzystaniem funduszy na tzw. infrastrukturę podwójnego zastosowania.

Nowe miejsca pracy czy nowe wyzwanie dla lokalnego handlu?

Pojawienie się wielkich obiektów handlowych przy ul. Legionów rodzi pytania o równowagę rynkową. Z jednej strony duże projekty to nowe miejsca pracy, szersza oferta dla mieszkańców i dodatkowe wpływy z podatków. Z drugiej – rozwój wielkopowierzchniowej konkurencji może stać się poważnym wyzwaniem dla mniejszych, rodzimych kupców i detalistów.

Wiele zależeć będzie od tego, na ile nowe inwestycje stworzą synergię z lokalnym rynkiem. Otwartym pytaniem pozostaje, czy realizacja tak dużych projektów przyniesie zamówienia dla zamojskich firm budowlanych, dostawców i przewoźników. Rzetelna ocena tych skutków będzie jednak możliwa dopiero po ujawnieniu ostatecznych profili inwestycji i listy najemców.

„Miasto dla biznesu”. Samorząd chce współpracować z przedsiębiorcami

Mimo ujawnionych napięć, sesja przyniosła również akcenty pojednawcze. Radni podziękowali władzom za zorganizowanie konferencji „Miasto dla biznesu”, w której wzięli udział przedstawiciele lokalnych firm, Akademii Zamojskiej oraz środowisk sportowych.

Prezydent Zwolak ocenił to wydarzenie bardzo pozytywnie i zapowiedział kontynuację takich spotkań, zachęcając radnych do bezpośredniego wsłuchiwania się w głos przedsiębiorców. Wystąpienie transportowców ze Studziennej pokazało jednak wyraźnie, że prawdziwa współpraca na linii samorząd-biznes to nie tylko uroczyste panele i przyciąganie inwestorów z zewnątrz, ale przede wszystkim rozwiązywanie codziennych, bieżących problemów firm, które od lat budują lokalną gospodarkę.

Miasto nowych inwestycji czy miasto przyjazne przedsiębiorcom?

Zamość znalazł się w przełomowym momencie rozwoju. Rozmach planowanych inwestycji – od aquaparku po wielkie parki handlowe – dowodzi ambicji władz i chęci konkurowania o kapitał oraz turystów. Jednak żaden duży projekt nie powstaje w próżni i każdy wymaga precyzyjnego wyważenia racji.

Największym sukcesem Zamościa nie będzie samo przyciągnięcie inwestorów z zewnątrz, lecz stworzenie warunków, w których nowe projekty będą rozwijać się bez niszczenia dotychczasowego zaplecza gospodarczego. Wizje na przyszłość zostały zaprezentowane. Teraz sprawdzianem dla samorządu będzie to, czy za deklaracjami o mieście przyjaznym biznesowi pójdą konkretne i bezpieczne rozwiązania dla tych, którzy od lat tworzą w Zamościu miejsca pracy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama