Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

„Klub Małego Pacjenta” otwarty w lubelskim szpitalu. Sala powstała dzięki wielkim sercom darczyńców

W Oddziale Pediatrii i Gastroenterologii Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie otwarto we wtorek „Klub Małego Pacjenta” – specjalną przestrzeń, w której najmłodsi pacjenci mogą odpocząć, pobawić się i choć na chwilę oderwać od szpitalnej rzeczywistości. Sala została w całości sfinansowana z pieniędzy zebranych podczas charytatywnego kiermaszu „Anioły Karoli”, organizowanego przez społeczność Szkoły Podstawowej nr 16 im. Fryderyka Chopina w Lublinie.
„Klub Małego Pacjenta” otwarty w lubelskim szpitalu. Sala powstała dzięki wielkim sercom darczyńców

Autor: fot. K. Nakonieczna

Podczas jednego kiermaszu udało się zebrać 18,5 tys. zł. Kwota ta pozwoliła kompleksowo wyposażyć salę, w której znalazły się między innymi kanapy, stoliki, krzesła, klocki, pomoce edukacyjne i tablice manipulacyjne.

– W szkole odbył się kiermasz, w który zaangażowana była cała społeczność szkolna, łącznie z rodzicami. Udało się zebrać 18,5 tysiąca złotych podczas jednego kiermaszu. Za te pieniądze udało się wyposażyć cały ten pokój – mówi Ewa Barszcz, dyrektor SP nr 16 im. Fryderyka Chopina w Lublinie.

Akcja „Anioły Karoli” jest związana z pamięcią o Karoli Majewskiej, byłej uczennicy szkoły, która sama doświadczyła trudów choroby i wielokrotnych pobytów w szpitalu. Inicjatywa, rozwijana we współpracy ze Stowarzyszeniem „Życie z chorobą nie musi być smutne” im. Karoli Majewskiej, wykracza już poza Lublin.

– W tej chwili to jest już akcja ogólnopolska. Pomagamy dzieciom w szpitalach w całej Polsce – podkreśla Ewa Barszcz.

Dla dzieci hospitalizacja oznacza nie tylko rozłąkę z domem, ale też badania, zabiegi i codzienne procedury medyczne. Nowa świetlica ma pomóc im choć na chwilę skupić się na czymś innym.

– To kolejny przykład na to, że jeżeli ktoś chce pomóc, działać, to można. Bardzo mnie wzruszyła ta inicjatywa w szkole, bo wzięło w niej udział szerokie grono darczyńców. Efektem tej solidarności jest pomieszczenie, które dzieciom przebywającym w szpitalu da przestrzeń, by choć na chwilę oderwały się od tematów związanych z leczeniem i procedurami medycznymi – mówi Anna Augustyniak, zastępczyni prezydenta Lublina.

Stowarzyszenie realizuje podobne przedsięwzięcia również w innych placówkach. Jak podkreśla Ryszard Majewski, takie miejsca mają szczególne znaczenie dla dzieci spędzających w szpitalu wiele godzin.

– Takie miejsca, kąciki zabaw, które powstały już w różnych szpitalach, to swego rodzaju azyle, gdzie dziecko może choć na chwilę zapomnieć o tym, że jest w szpitalu, o tym, że są badania, pobrania, wizyty. To dowód na to, że życie z chorobą nie musi być smutne – mówi przedstawiciel stowarzyszenia.

Komfort ważny także dla rodziców

Pozytywne zmiany dostrzegają również opiekunowie małych pacjentów. Anna, mama siedmioletniej Alicji, która przebywa w szpitalu od piątku, zwraca uwagę na wystrój oddziału i atmosferę, jaką tworzy przyjazne otoczenie.

– Bardzo pozytywnie zostałyśmy zaskoczone. Ja też jako rodzic, patrząc tutaj na oddział, mogłam poczuć się jak nie w szpitalu – dzięki wystrojowi i ciepłym kolorom. Córeczka od razu zainteresowała się miejscem, które szpital nam oferuje. Działa to wręcz terapeutycznie, zarówno na dzieci, jak i na rodziców, którzy przebywają tutaj z młodszymi pacjentami – opowiada.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama