Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Chełm

Zegar tyka, a milionów brak. Chełm w politycznym klinczu o podatki i 170 milionów dotacji

Zostało niespełna kilka tygodni. 1 grudnia 2026 roku upływa termin związania ofertą przetargową na największą inwestycję drogową w Chełmie. Na stole leży 170 mln zł rządowej dotacji, ale miastu brakuje 88 mln zł wkładu własnego. Zamiast szukać ratunku, politycy zaczęli grać w gorącego kartofla perspektywą pierwszej od dekady podwyżki podatków. Prezydent przerzuca odpowiedzialność na radnych, straszy starymi zdjęciami wiaduktu, a chłodna kalkulacja pokazuje jedno: nawet wyższe daniny nie uratują tego projektu.
Wiadukt Chełm
Prezydent Chełma zilustrował problem zdjęciem mocno zdegradowanego wiaduktu. Sam jednak przyznał, że to fotografia historyczna

Źródło: Jakub Banaszek/fb

To miał być infrastrukturalny skok w przyszłość – nowy wiadukt w ciągu alei Armii Krajowej i modernizacja układu drogowego wokół terminala intermodalnego. Dziś to przedsięwzięcie przypomina finansową pułapkę. Z ponad 196 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu miastu zostało do dyspozycji ok. 170 mln zł. Problem w tym, że najtańsza oferta w przetargu opiewa na blisko 258 mln zł.

Podczas sesji Rady Miasta z 28 października prezydent Jakub Banaszek zapowiedział rezygnację z inwestycji w dotychczasowej formule. Brakuje 88 mln zł, których kasa miasta po prostu nie posiada.

Spin prezydenta i podatkowy gorący kartofel

W obliczu utraty gigantycznej promesy pękło trwające od dziesięciu lat polityczne tabu. Radny Mariusz Kowalczuk rzucił propozycję ponadklubowych rozmów, wskazując, że jednym ze źródeł ratowania wkładu własnego mogłoby być odmrożenie lokalnych podatków. Zaznaczył jednak, by nie traktować tego jako gotowej decyzji. Radny Marek Sikora szybko ostudził te zapędy, słusznie punktując, że odpowiedzialność za tak niepopularne ruchy i inicjatywa uchwałodawcza powinna leżeć po stronie władzy wykonawczej – czyli prezydenta.

Jak zareagował Jakub Banaszek? Przeniósł dyskusję do mediów społecznościowych, stosując klasyczny polityczny spin. Swój wpis do mieszkańców rozpoczął od słów: „Radni proponują podwyżkę podatków, by ratować przebudowę wiaduktu...”. W ten sprytny sposób prezydent przerzucił odium ewentualnych podwyżek na radnych, choć żadnego projektu uchwały na sesji nie przedstawiono.

W swoim wpisie Banaszek wytoczył też działa emocjonalne – zilustrował problem zdjęciem mocno zdegradowanego wiaduktu. Sam jednak przyznał, że to fotografia historyczna. Jak wykazał październikowy przegląd techniczny, mimo kruszącego się betonu (co wymusiło ograniczenie prędkości do 30 km/h i montaż siatek), obiekt wciąż zachowuje parametry nośności. Gra strachem przed katastrofą budowlaną ma jednak swoją polityczną wagę.

Matematyka nie kłamie. Podatki to za mało

Nawet jeśli chełmianie zgodziliby się na głębsze sięgnięcie do ich kieszeni, liczby są bezlitosne. Prezydent szacuje, że podwyżki mogłyby przynieść realnie 15–18 mln zł (maksymalnie 25 mln zł) rocznie.

Gdyby miasto konsekwentnie odkładało te środki, w ciągu trzech lat zebrałoby od 45 do 54 mln zł. To nadal drastycznie mniej niż brakujące 88 mln zł. Wymagałoby to wsparcia kolejnym, potężnym kredytem. Tymczasem budżet Chełma trzeszczy w szwach pod ciężarem innych wielomilionowych zobowiązań, chociażby termomodernizacji szkół (koszt ok. 100 mln zł). Z wpisu prezydenta nie dowiemy się również, w kogo uderzyłyby nowe stawki – w lokalny biznes czy w kieszenie zwykłych Kowalskich.

Decyzja na wczoraj

Rada Miasta i prezydent tkwią w martwym punkcie, skupiając się na internetowych sondach i politycznych przepychankach. Tymczasem rzeczywistość nie poczeka. Termin związania ofertą przetargową mija 1 grudnia tego roku. Zostało kilka tygodni.

Jeśli do tego czasu miasto nie przedstawi konkretnego montażu finansowego, 170 mln zł przepadnie, a problem rozsypującego się wiaduktu pozostanie nierozwiązany. Na ten moment jedynym konkretem w tej sprawie jest fakt, że dyskusjami na Facebooku Chełm nie zbuduje ani metra nowej drogi.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama