Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zielona Ławeczka: Posadź z sąsiadem kwiaty na betonie

Najpierw trzeba wybrać miejsce. Może to być betonowy placyk lub kawałek trawnika. Potem namówić sąsiadów, zarejestrować się w serwisie zielonalaweczka.pl, narysować projekt i trzymać kciuki, by nasz pomysł spodobał się ekspertom z SGGW. Do wzięcia jest 800 zł w gotówce na rośliny i podłoże oraz warta 400 zł ogrodowa ławeczka.
Zielona Ławeczka: Posadź z sąsiadem kwiaty na betonie
Mieszkańcy osiedli zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mogą ubiegać się o granty na zazielenienie zaniedbanych terenów w ramach projektu "Zielona Ławeczka”. Fundacja Banku Ochrony Środowiska na rewitalizację zaniedbanych osiedli i blokowisk planuje przeznaczyć 50 tys. zł. - Sami jesteśmy zdziwieni, jak duże jest zainteresowanie tym konkursem. Dostajemy bardzo wiele telefonów - mówi Barbara Kłoszewska, wiceprezes Fundacji BOŚ. - Ludzie pytają głównie o to, jak ma wyglądać projekt. Tłumaczymy wszystkim, że wcale nie oczekujemy, że zrobi go fachowiec. Wystarczy zdjęcie stanu obecnego i rysunek, gdzie stanie ławeczka i jakie pojawią się rośliny. Chodzi o to, by w miejscu, gdzie dziś jest beton, pojawił się ładnie zaaranżowany kąt, gdzie sąsiedzi mogą przysiąść na pogawędkę - tłumaczy. Zielone kąciki w założeniu mają powstać na otwartych osiedlach. - Nie interesują nas osiedla z zamykaną na klucz bramą, na które nikt nie może wejść. Ale tylko te z publiczną przestrzenią. Otwarte podwórka kamienic też wchodzą w grę - Tłumaczy Kłoszewska. I dodaje: - Ludzie boją się ławek pod oknem. Ale przecież może ona stanąć na trawniku. Trawa nie jest święta. O granty mogą starać się zespoły sąsiedzkie składające się z co najmniej pięciu osób. Do 15 kwietnia zespół musi się zarejestrować. Potem ma dwa tygodnie na przesłanie projektu. - Projekty będzie można z nami konsultować. Architekci krajobrazu doradzą, jak najlepiej zagospodarować konkretną przestrzeń - mówi wiceprezes fundacji. Wiele inspiracji - jak przerobione na kwietniki stare rowery, metalowe wózki z supermarketu, czy plastikowe butelki - można znaleźć na stronie internetowej projektu. Co ważne, w konkursie mogą wziąć udział tylko mieszkańcy dużych miast - powyżej 50 tys. mieszkańców. - W małych miastach jest więcej zieleni, a ludzie się znają. A nam zależy na dwóch aspektach: zazielenieniu blokowisk i nawiązaniu relacji między sąsiadami - tłumaczy Kłoszewska. To projekt pilotażowy, fundacja zamierza go kontynuować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama