Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zaraża innych swoim optymizmem

Historia Wojtka Biekisza jest długa i skomplikowana. Dzieciństwo nie miał takiego, jak wielu jego rówieśników.
Chłopiec urodził się z porażeniem spastycznym. - Kiedy dowiedzieliśmy się o jego chorobie przeżyliśmy z mężem szok. Pragnęliśmy tylko jednego, aby był zdrowy - wspomina Urszula Biekisz. - Pobyt w szpitalach, operacja ścięgien w Konstancinie, a później intensywna rehabilitacja, to etapy leczenia mojego syna - kontynuuje mama Wojtka. Dodaje, iż obecnie ze względów finansowych nie stać ją na leczenie chłopca, które jest bardzo kosztowne. Rodzice Wojtka postanowili umieścić syna w Domu Pomocy Społecznej w Kozuli. - Nie była to łatwa decyzja, ale chcieliśmy mu zapewnić jak najlepszą opiekę. Do chwili obecnej targają nami różne wątpliwości. Jednak kiedy słyszymy od syna pochlebne opinie o tym miejscu i co istotniejsze widzimy postępy w rehabilitacji jesteśmy zadowoleni - mówi pani Urszula. Wojtek w Domu Pomocy Społecznej korzysta z hydroterapii oraz hipoterapii. Największą przyjemność sprawia mu jazda na koniu. Jak mówi, tutaj czuje się dobrze i bezpiecznie. Na powitanie mocno ściska rękę. Porusza się na wózku, ale to mu nie przeszkadza w prezentacji różnych pomieszczeń. W domu pomocy odkrył swoje zamiłowanie do śpiewania. - Podczas festiwali młodzieży niepełnosprawnej między innymi w Łęcznej, Białymstoku nie boi się publiczności, zaraża ją swoim optymizmem- mówi opiekująca się niepełnosprawnym śpiewakiem Dorota Bołtowicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama