Reklama
Serca śpiewają na wschodnią nutę
Trudno oceniać poziom muzyczny, kiedy śpiewa serce - tak podsumował VIII Międzynarodowy Festiwal Kolęd Wschodniosłowiańskich w Terespolu Andrzej Boublej, konsultant muzyczny imprezy, na co dzień dyrygent Katedry Prawosławnej w Lublinie.
- 03.02.2003 17:49

W gościnnych murach nowej hali widowiskowo-sportowej zaprezentowało się ponad dwadzieścia grup z Polski, Ukrainy i Białorusi. Wśród nich chóry wiejskie i miejskie parafii prawosławnych i katolickich, zespoły świeckie oraz folklorystyczne z repertuarem kolęd, pieśni religijnych i obrzędowych. Wykonywane głównie a capella i bez nagłośnienia, dzięki dobrej akustyce docierały wyraźnie do ostatnich rzędów wypełnionej po brzegi sali. Warunkiem udziału było zaśpiewanie przynajmniej dwóch kolęd wschodniosłowiańskich. Zaś nagrodą - przyznawana przez głosującą publiczność. W pierwszym dniu wyróżniła ona chór erygowanej zaledwie rok temu parafii prawosławnej w Sławatyczach. Dyrygentka Ewa Wasilczyk w imieniu swego zespołu odebrała z rąk księdza arcybiskupa Abla tysiąc złotych dopiero nazajutrz. Bowiem skromni chórzyści udali się do domu zaraz po występie. Najwyraźniej nie spodziewając się zwycięstwa.
Drugiego dnia wybór padł również na chór parafialny. Nagrodą złożoną na ręce lektora i dyrygenta Marcina Kadłubowskiego podzielą się członkowie Chóru Bractwa Młodzieży Prawosławnej przy parafii św. Cyryla i Metodego w Białej Podlaskiej.
Natomiast każdy z wykonawców festiwalu otrzymał ikonę i pamiątkowy dyplom. Niektóre z nich przejadą wiele kilometrów do miejsca swego przeznaczenia. Najdalej do Łucka. Z chórem cerkwi Wszystkich Świętych Ziemi Wołyńskiej \"Wołyński Dzwon”. Nazwa adekwatna do czystości śpiewu zdobywców pierwszego miejsca na najważniejszym Ukraińskim Festiwalu Prawosławnych Chórów Cerkiewnych \"Hłas Peczerskij” w Kijowie.
- Nastąpiło ożywienie wielu grup działających na terenie Lubelszczyzny, w tym młodzieżowych. Specjalnie na występ w Terespolu utworzyło się nawet kilka nowych chórów. Festiwal spełnił swoją rolę - ocenia Andrzej Boublej.
Ranga tej międzynarodowej imprezy wciąż rośnie, o czym świadczy wydłużająca się lista uczestników, gości honorowych i sponsorów.
Jestem mile zaskoczony frekwencją widowni i poziomem artystycznym wykonawców. Cieszy mnie zwłaszcza obecność na scenie grup nieprawosławnych. Wskrzeszając zapomniane kolędy wschodniosłowiańskie z miejsca swego zamieszkania, ubogacają ziemię podlaską.•
Reklama













Komentarze