Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sto dni samorządowej władzy

Cztery miesiące to za wcześnie, aby mówić o dokonaniach rządzących w miastach i gminach. Wyborcy jednak już chcą wiedzieć, jak sprawują się na urządach ci, którym zaufali
Sto dni samorządowej władzy
Wójt Terespola podkreśla, że nie obiecywał wyborcom gruszek na wierzbie i może im teraz śmiało spoglądać w oczy. W kampanii zapewniał solennie, że będzie robiło to, co w poprzednich kadencjach, a kieruje gminą już od 12 lat. - To było i jest moje hasło. A mamienie ludzi ograniczeniem bezrobocia, podwyżką emerytur czy poprawą sytuacji rolnictwa świadczy tylko o tym, że kandydat nie ma pojęcia o tym, do czego samorząd jest powołany - uważa Krzysztof Iwaniuk, gospodarz przygranicznej gminy. W tej kadencji zreorganizował już pracę swojego urzędu pod kątem jego funkcjonowania w Unii. Nowy podział obowiązków zwiększa obciążenia pracowników, ale tego wymagają czasy. Na przykład, inwestycjami zajmują się teraz trzy osoby, a nie jak przedtem jedna. Tak musi być, jeżeli myśli się o przyciąganiu pieniędzy z zewnątrz. Konieczne jest też zatrudnienie informatyka, co niebawem nastąpi. Nie ukrywa rozgoryczenia niepowodzeniami pierwszych miesięcy drugiej kadencji Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej. - Jak do tej pory negatywny stosunek rady do moich propozycji uniemożliwia realizowanie zaplanowanych zadań. To złośliwość, a nie racje merytoryczne. Otrzymałem więcej głosów w wyborach niż radni razem wzięci - komentuje prezydent. Podkreśla, że nawet teraz nie zmieniłby programu działania na najbliższe lata. Zapowiedź pozytywnego finału sporów z radnymi widzi w uchwalonym z niewielkimi poprawkami budżecie na 2003 rok. Janusz Kobyliński, burmistrz Miasta i Gminy Łosice, urząd sprawuje po raz pierwszy. Twierdzi, że mimo różnicy zdań, udaje mu się osiągać konsensus z oponentami. Zajął się bulwersującą mieszkańców sprawą firmy Bumar. Jako pierwszy złożył doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez przedsiębiorstwo. Jest przekonany, że Miasto i Gmina odzyskają dług w wysokości 800 tysięcy złotych od warszawskiego holdingu Bumar Waryński SA, który sprzedał miejscową filię osobom prywatnym. - Tak jak zapowiadałem, doprowadziłem do tego, że obowiązuje w urzędzie jawność finansów publicznych. Informacje o umorzeniu przez samorząd podatków na kwotę powyżej stu złotych będą widniały na tablicy ogłoszeń w urzędzie - informuje Janusz Kobyliński. Na współpracę z gminą i powiatem stawia Zbigniew Zemło, burmistrz Łukowa. - To konieczne przy dużych inwestycjach. Uzgadniamy teraz z wójtem sprawę budowy gazociągu, a ze starostą przymierzamy się do remontu sali konferencyjnej w urzędzie. Zaakceptowano mój pomysł powołania młodzieżowej rady miasta - wymienia pierwsze osiągnięcia burmistrz. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama