Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

O lepszy wizerunek policji

Poprawiają się warunki pracy w bialskiej KMP, ale bez pomocy samorządu trudno będzie wykonać gruntowną modernizację głównej siedziby
O lepszy wizerunek policji
Sierżant Jacek Szczygieł jest jednym z instruktorów zajęć fizycznych. Pod jego okiem policjanci dosk
Ponad trzydzieści lat liczy sobie policyjny budynek przy Placu Wojska Polskiego w Białej Podlaskiej. Od 2001 roku jest systematycznie remontowany i doposażany. Szczupłe nakłady przeciągają w czasie modernizację. Wszyscy przyzwyczaili się już, że każdego dnia słychać tam odgłosy pracy ekipy remontowej. Archaiczną centralę telefoniczną zastępuje urządzenie nowej generacji. Zmienił się wygląd większości pomieszczeń. Wymiana stolarki okiennej i drzwiowej, mebli, wykładzin poprawia wewnętrzną estetykę gmachu, bo z zewnątrz jeszcze nie prezentuje się najlepiej. Z wejścia do głównego holu już zdjęto kraty. Miejsce dla oczekujących interesantów będzie tak urządzone, aby dawało pokrzywdzonym poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Otoczenie, w jakim dochodzi do pierwszego kontaktu z funkcjonariuszami, wpływa na wizerunek policji. Z troską o małoletnie ofiary przemocy urządzono pokój przesłuchań dla nich. - Meble, zabawki, ciepłe kolory, tak jak w domu, a nie w surowym, urzędowym pomieszczeniu, tworzą przyjazny klimat do rozmowy. Zainstalujemy też weneckie lustro do identyfikacji sprawców przestępstw - zapewnia podinspektor Andrzej Korolczuk, naczelnik sekcji prewencji. Policjanci i pracownicy cywilni komendy będą wchodzić do budynku innym wejściem, od ulicy Żeromskiego. Gmach po tej stronie mieści oddane z nowym wyposażeniem szatnie dla funkcjonariuszy, pokój do krótkiego odpoczynku w trakcie służby i dużą salę ćwiczeń. Pod okiem instruktorów odbywają się tam obowiązkowe zajęcia z taktyki i technik interwencji policyjnej. - Nigdy wcześniej warunki pracy nie były tak dobre jak teraz, ale do pełni szczęścia brakuje nam jeszcze strzelnicy. Czasem policjant nie wie, że pobrał z magazynu niesprawną broń. Na Zachodzie przed każdą służbą funkcjonariusz obowiązkowo zalicza strzelanie do tarczy. Jak ma słaby wynik, to bierze urlop w tym dniu - mówią bialscy policjanci. Inne udogodnienie, którego nie mogą się doczekać, to stołówka. Niezmiennie liczą też na godziwe zarobki. • -Remonty pochłonęły już około stu pięćdziesięciu tysięcy złotych. Czeka nas jeszcze wymiana centralnego ogrzewania, kotłowni, podłączenie do kanalizacji miejskiej, ocieplenie murów. Bez wsparcia finansowego ze strony samorządu, który już nam pomagał, nie da się tych zadań wykonać.•

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama